300 kiboli chciało się bić w Tychach. W niedzielę wieczorem doszło do starcia pseudokibiców z GKS-u Tychy, GKSu-u Katowice oraz czeskiego Banik Ostrava. Chcieli się bić w parku Niedźwiadków naprzeciwko Stadionu Miejskiego w Tychach. Interweniowali tyscy policjanci wspierani przez mundurowych z Bierunia, Mikołowa, Katowic i z Bielska-Białej.

150 osób wbiegło nagle do parku na spotkanie podobnie licznej grupie. Byli ubrani w dresy, kominiarki, rękawice do sztuk walki oraz owijki bokserskie.

Reklama

– Dzięki interwencji stróżów prawa nie doszło do eskalacji konfliktu, a może nawet tragedii. Mundurowi zatrzymali samochód, którym przemieszczali się mężczyźni z Czech. Funkcjonariusze zabezpieczyli znajdujące się w pojeździe niebezpieczne narzędzia. Znalezione przez mundurowych przedmioty, w przypadku ich użycia w walce, mogły doprowadzić do bardzo poważnych obrażeń uczestników – informuje Barbara Kołodziejczyk z tyskiej policji. Czescy kibole to miłośnicy klubu Banik Ostrava.

– W związku ze zdarzeniem policjanci zatrzymali 6 mężczyzn w wieku od 22 do 33 lat. Pięciu z nich to obywatele Czech, jeden to mieszkaniec Tychów – informuje policja.

Policjanci prowadzą czynności zmierzające do ustalenia uczestników zajścia i gromadzą materiał dowodowy, na podstawie którego będą przedstawione zatrzymanym najprawdopodobniej zarzuty udziału w zbiegowisku oraz bójki. Zatrzymani staną przed prokuratorem, który zadecyduje o ich losie. Grozi im nawet 3-letni pobyt w więzieniu.

Obecnie nia ma informacji o żadnych osobach poszkodowanych.

Komentarze

komentarz