Elektrobus ładujący się na ul. Wyszyńskiego / fot. TLT Tychy

Do Tychów trafił już elektrobus, w sumie dwa takie pojazdy będą wykorzystywać odwrócony pantograf na ulicy Wyszyńskiego przy przystanku „Szpital Wojewódzki”. Odwrócony pantograf ma służyć do szybkiego ładowania pojazdów w trakcie postojów na przystanku. Natomiast w nocy te będą ładowane także na zajezdni.

„To już ostatnie próby techniczne przed przekazaniem pojazdów przez producenta do TLT. Wtedy będziemy mogli oficjalnie pochwalić się nowymi nabytkami” – poinformowały Tyskie Linie Trolejbusowe.

Elektrobus na jednym ładowaniu może przejechać około 100 km. Oficjalnie ma zacząć jeździć na tyskich liniach jeszcze w czerwcu. Jeden elektrobus ma około 28 miejsc siedzących, a w sumie może zabrać około 80 osób.

„W ładowarce na ulicy Wyszyńskiego jest moc 5 razy większa w stosunku do tych ładowarek małych zajezdniowych. W związku z tym czas ładowania znacząco się skraca” – mówi nam Marcin Rogala, prezes TLT Tychy.

Na początku elektrobusy będą jeździć na linii trolejbusowe „F”, a następnie ma powstać nowa linia „H”, która zastąpi autobus 291.

Jeden elektrobus to koszt prawie 2 mln zł netto, system ładowania – na zajezdni PKM oraz na ul. Wyszyńskiego – to wydatek prawie 700 tys. zł.