Kandydaci utrudniają życie mieszkańcom Tychów. Wybory i reklamy wyborcze idą ze sobą w parze, ale niektórych zdaje się ponosi. Zaznaczmy, nie ma nic złego w reklamach wyborczych. Są, były i będą, ale są też kandydaci, którzy zdaje się poszli za daleko. Poniżej kilka przykładów z Tychów, gdzie kandydaci zrobili sobie „antykampanię”. Wśród nich są kandydaci Koalicji Obywatelskiej, Kukiz 15 i Stowarzyszenia Tychy Naszą Małą Ojczyzną.

Pozostawiamy otwartym pytanie, czy kandydat, który wyraźnie stawia swój interes promocyjny ponad potrzeby mieszkańców (np. parkingowe) będzie dbał w np. radzie miasta o swój interes, czy o sprawy mieszkańców? Na to pytanie, każdy musi sobie odpowiedzieć sam.

Kilka dni temu pisaliśmy o Grzegorzu Gwoździu i jego przyczepce zaparkowanej na alei Jana Pawła II. Przyczepka nadal stoi, a mieszkańcy mają jedno miejsce parkingowe mniej – w okolicy, gdzie parkingów brakuje. Kandydat Koalicji Obywatelskiej nie jest jedynym, który dał popis w trakcie tych wyborów w Tychach.

Kandydat zajął miejsce parkingowe / fot. Tychy24.net

Przyczepa z wizerunkiem Macieja Gramatyki zaparkowała przed wjazdem na parking do Biedronki przy ul. Hierowskiego. Stoi nieco pod skosem i może sprawiać problemy pojazdom na tej wąskiej ulicy, ale przede wszystkim zasłania kierowcom widok w trakcie wyjazdu z parkingu.

– Takie zachowania nie mogą mieć miejsca – mówi nam Wojciech Saługa, marszałek województwa śląskiego i jednocześnie szef regionalnych struktur Platformy Obywatelskiej. Obaj kandydaci, zarówno Gwóźdź jak i Gramatyka pracują w Urzędzie Marszałkowskim i są członkami PO.

Saługa zaznaczył, że będzie interweniował w sprawie. – Wszyscy musimy mieć w tym umiar, żebyśmy nie zwariowali, nie uprzykrzali ludziom życia. A zła kampania, właśnie taka, która uprzykrza ludziom życie jest antykampanią – dodał.

Maciej Gramatyka w rozmowie telefonicznej powiedział nam, że skradziono z jego przyczepy – tej przy Biedronce – numery rejestracyjne i na razie nie może zostać przestawiona. Podkreślił, że sprawę zgłosił wykonawcy usługi. Zresztą ta przyczepa zdaje się łamać zarządzenie dyrektora Miejskiego Zarządu Ulic i Mostów, który stwierdził, że „nie zezwala się na umieszczanie plakatów i haseł wyborczych (…) w miejscach ograniczonej widoczności oraz na drogach krajowych”.

Z Grzegorzem Gwoździem nie udało nam się skontaktować, zapytaliśmy więc go za pośrednictwem Facebooka, czy zamierza przestawić swoją przyczepę z al. Jana Pawła II. Na odpowiedź czekamy.

„Grzech” źle zaparkowanej przyczepy popełnili też kandydaci Kukiz 15 i Stowarzyszenia Tychy Naszą Małą Ojczyzną – chociaż, ci nie na stałe. Przyczepy z twarzami kandydatów sfotografowaliśmy na Paprocanach, gdzie od wielu lat brakuje miejsc parkingowych.

Aktualizacja: Grzegorz Gwóźdź ostatecznie przestawi swoją przyczepę. Udało nam się uzyskać deklarację za pośrednictwem portalu społecznościowego.

– Prowadząc kampanię wyborczą staram się wykorzystać dostępne sposoby komunikacji. Jednym z oferowanych na rynku, z którego skorzystałem, jest nośnik mobilny lokowany w różnych miejscach. Został zaparkowany zgodnie z przepisami, na miejscu postojowym, by nikomu nie przeszkadzał. Jednak biorąc pod uwagę ograniczoną w tym miejscu liczbę miejsc parkingowych postanowiłem poprosić firmę, która jest właścicielem przyczepy o jej przestawienie – poinformował nas kandydat na radnego.

Od mieszkańców otrzymaliśmy także zdjęcia radnych z innych ugrupowań, którzy dali im się we znaki swoim parkowaniem. Chodzi o jednego kandydata PiS i KWW Andrzeja Dziuby.

Komentarze

komentarz

Reklama