Reklama

Mamy dla Was dwa, podwójne zaproszenia na spektakl „Kalina®” – Monodram muzyczny Anny Mierzwy. Wydarzenie to odbędzie się 08 września 2019 roku o godz. 17:00 w Teatrze Małym w Tychach, ul. ks. kard. Augusta Hlonda 1

Dlaczego „Kalina”?
Dlatego, ze to nie jest wieczór coverów, jakich wiele na polskich scenach i estradach, na które przyciąga widzów nazwisko lubianego kiedyś artysty. Gdzie nowy wykonawca śpiewa dawne przeboje na świeżą modłę zaaranżowane, widownia nuci sobie pod nosem lub w myślach zapamiętane melodie, jest po nowemu, ale i po staremu, miło i słodko. Nic z tych rzeczy. Poznański spektakl z Kaliną (Jędrusik) w tytule zawiera oczywiście piosenki, od których wszystkim, którzy je słyszeli, zrobi się ciepło. Ale nade wszystko jest portretem niezwykłej kobiety. Całe życie walczącej o niezależność od wszystkiego – od władzy, od konwenansu, od środowiska, od opinii publicznej. Dostającej za to potężne kopniaki i nie ukrywającej, że boli – ale nie poddającej się i nie korzącej, nawet gdy ją to kosztuje odstawkę i wieczne piekło aktorskiego niespełnienia. Piosenki są tylko dodatkiem.
Anna Mierzwa ma ogromna skale głosu i cudowna swobodę zmiany brzmienia, niczym organowego rejestru. Ale liczy się to, co mówi i jak mówi. A scenariusz Magdaleny Zaniewskiej daje jej dobry materiał do utrzymania opowieści w smaku wytrawnym. Nic tu nie jest sweet.

„Polska Marilyn. Tak mnie nazywają. Krótsza o pół metra, ale zawsze. Mówią, że Dygat to mój Arthur Miller. Niewiarygodne ciało poślubiło supermózg. Jest jednak różnica. Marilyn miała Kennedy’ego. Nam miłościwie panuje towarzysz Wiesław, a z niego taki Kennedy jak z mysiej pipy neseser”.

Reklama

No wiec mamy w spektaklu towarzysza Gomułkę, który wedle anegdoty rzucał kapciami w telewizor, gdy Kalina Jędrusik demonstrowała swój wspaniały biust. Ale mamy i warszawski tłumek z tamtych szarych czasów sprzed półwiecza – podobny do zawistnego tłumku z każdych czasów – pełen agresji wobec „Dygatowej”, której się „w głowie poprzewracało”.
Anna Mierzwa imituje głos Kaliny Jędrusik z tą jego jakby stałą dziecięcą melodyjką, ale pod jasnością barwy – nie słodyczą! – kryje się nieustanne fighterstwo, wieczna wściekła walka o siebie. W kluczowej chwili aktorka rozsadza ciałem skrzynkę starego telewizora, zdejmuje Kalinowe szpilki, staje bosymi stopami mocno na ziemi w pozie rozpaczy, buntu, złości – czyjej, bohaterki spektaklu czy jego narratorki? Opowieść nadal dotyczy losów konkretnej postaci – Kaliny Jędrusik, zbuntowanej, inteligentnej, sarkastycznej, nie mieszczącej się w stereotypie „polskiej Marilyn”, starzejącej się, grubiejącej, coraz boleśniej niespełnionej. Ale mówi też o wartości bezwzględnej, nie do przecenienia, jaką dla każdego artysty i każdej artystki jest wolność wewnętrzna i wierność sobie. Niezależnie od tego, ile się za nią płaci.

W ostatniej piosence „Ja nie chce spać, ja nie chce umierać” Anna Mierzwa jest już w długiej sukni. W swojej sukni, innej niż krótkie pękate sukienki Kaliny Jędrusik z lat sześćdziesiątych. Proszę posłuchać, jak śpiewa, jak wkłada w pożegnanie swojej bohaterki szaloną wokalizę, już nie krepowaną funkcją cytatu. Jeśli cała opowieść była o dobijaniu się niezależności i prawa do twórczego lotu, to ten końcowy numer jest pointą poza słowami, w czystym żywiole muzyki i śpiewu. Poznańska aktorka o zagraniu Kaliny Jędrusik marzyła już od szkoły teatralnej, pisała o niej pracę magisterska. Pięknie podejmuje pałeczkę w sztafecie aktorskich pokoleń, z temperamentem, z zadziornością, z wulkaniczną erupcją scenicznej energii. I z tą mocą przyciągania uwagi: chce się na nią patrzeć i jej słuchać. Jak tamtej.

Jacek Sieradzki

Koncepcja, wybór piosenek, wykonanie: ANNA MIERZWA
Reżyseria: AGATA BIZIUK
Tekst, dramaturgia: MAGDALENA ZANIEWSKA
Aranżacje muzyczne: KRZYSZTOF “WIKI” NOWIKOW
Scenografia i kostiumy: JUSTYNA PRZYBYLSKA
Ruch sceniczny: KAMIL GUZY
Video: KRZYSZTOF BLOK
Inspicjent: AGNIESZKA RYDELLEK

Zespół muzyczny:
PRZEMYSŁAW „ŚLEDZIUHA” ŚLEDŹ (gitara)
MICHAŁ OBRĘBSKI (perkusja)
STANISŁAW PAWLAK (instrumenty klawiszowe)
PIOTR „MAX” WIŚNIEWSKI (gitara basowa)

Konkurs przeznaczony jest dla osób, które lubią nasz profil na Facebooku lub śledzą nas na Twitterze. Trwa od dziś 06.09.2019 (piątek) do 07.09.2019 (sobota) do godziny 10:00.

W konkursie może wziąć udział każdy, kto w komentarzu na naszym facebookowym profilu odpowie na pytanie „Z kim chciałabyś/chciałbyś wybrać się do teatru?”.

Zwycięzców ogłosimy w sobotę na naszym fanpage’u

Komentarze

Reklama