Minister Sportu i Turystyki Witold Bańka, spotkał się w niedzielę z mieszkańcami Tychów. Bańka mówił o sukcesach ministerstwa i milionowych wydatkach na infrastrukturę sportową. Rozwiał pytania odnośnie swojej kandydatury na stanowisko prezydenta Tychów. 

– Na pewno nie będę kandydatem na prezydenta miasta Tychy. Nie mam takich ambicji – powiedział minister sportu Witold Bańka, zapytany przez jednego z mieszkańców.

Bańka spotkał się z mieszkańcami na terenie parafii bł. Karoliny w Tychach.  Mówił wiele na temat lokalnych wydatków ministerstwa związanych z infrastrukturą sportową. Tychy np. otrzymały dotację na budowę stadionu lekkoatletycznego. Niestety, miasto nie potrafi sobie poradzić z tą inwestycją już od dłuższego czasu.

Minister zaznaczył, że gminy województwa śląskiego na przestrzeni ostatnich 2,5 roku otrzymały 139 mln zł dofinansowania na infrastrukturę sportową.  Dzięki temu powstało około 130 nowych obiektów sportowych (m.in. sal gimnastycznych). W sumie, w całym kraju to około 6 tys. obiektów.

– W to chcielibyśmy włączyć Otwarte Strefy Aktywności – powiedział Witold Bańka. Ministerstwo chce dofinansowywać siłownie plenerowe zwłaszcza w małych i średnich miejscowościach. – Szczególnie w tych miejscach, gdzie tych obiektów brakuje – zaznaczał Bańka. Z badań przeprowadzonych przez ministerstwo wyszło, że Polacy najbardziej chcą basenów i otwartych terenów, na których można ćwiczyć. – Ten projekt był odpowiedzią na te zainteresowania i te badania – podkreślił minister.

„Polski sport jest duszony”

Minister w trakcie spotkania z tyszanami podkreślił, że „polski sport jest duszony”. Mówił tutaj o jakości zarządzania nim (zwłaszcza w związkach sportowych) oraz transparentności w wydawaniu publicznych pieniędzy. Minister mówił o nowelizacji ustawy o sporcie i zwiększeniu nadzoru nad związkami sportowymi.

– My jako resort nie do końca możemy ingerować w kwestię choćby jakości zarządzania – powiedział Bańka i zaznaczył, że przez Kodeks Dobrego Zarządzania, który został wprowadzony oraz mechanizmy kontrolne, ministerstwo chce poprawić jakość działania związków.

Mówił też na temat sportu profesjonalnego i tego jak bardzo ten bywa dofinansowany przez samorządy, kosztem sportu dzieci i młodzieży. – W wielu samorządach jest tak, że zapomina się o tych fundamentach – powiedział minister o przerośniętych wydatkach samorządów na sport profesjonalny. Jak stwierdził, efekty w przypadku sportu dzieci i młodzieży nie muszą dużo kosztować. – Czasami nie trzeba wielkich środków finansowych żeby można było realnie odczuć efekt – powiedział minister Bańka. Wszystko z powodu tego, że kluby zajmujące się dziećmi dysponują niewielkimi budżetami, dlatego tam każda złotówka ma znaczenie.

Doping niszczy sport

Minister zaznaczył, że walka z dopingiem to jest jeden z jego priorytetów. – Doping to jest cichy zabójca idei olimpijskiej – powiedział. Jak zaznaczył, polska nie ma się czego wstydzić w zakresie nowych rozwiązań wprowadzonych w walce z dopingiem i dodał, że z naszych rozwiązań chcą czerpać inne kraje.

W przyszłym roku w Katowicach odbędzie się Światowa Konferencja Antydopingowa. Witold Bańka jest przedstawicielem wszystkich państw Rady Europy w Komitecie Wykonawczym WADA

Komentarze

komentarz

Reklama