Fontanna w Tychach / fot. Urząd Miasta Tychy

Fontanny w Tychach to nie brodziki. Tyski sanepid przestrzega i przypomina, że fontanny to nie brodziki. To nie jest woda przeznaczona do kąpieli, ani do spożycia. Często w fontannach myją się bezdomni, psy, znajdują się też tam odchody ptaków.

Jedną z popularniejszych fontann w Tychach jest ta na Placu Baczyńskiego. Z niej często korzystają dzieci. To nie jest Wodny Plac Zabaw.

– Woda znajdująca się w otwartym zbiorniku fontanny ma stały kontakt  z zanieczyszczeniami ze strony środowiska np. zwierząt (psy, koty, ptaki itp.), może zawierać bakterie, wirusy oraz pierwotniaki pasożytnicze. Mogą one powodować między innymi zatrucia pokarmowe, biegunki, dolegliwości ze strony układu moczowego oraz problemy skórne – poinformowali tyscy urzędnicy, którzy przestrzegają przed kąpielami w fontannach.

W dodatku fontanny mogą mieć śliskie podłoża, przez co łatwo o upadek.

Problem z fontannami, to nie tylko problem w Tychach. W Katowicach na Rynku pod palmami stworzono tzw. Sztuczną Rawę. W tej fontannie stylizowanej na odcinek rzeki kąpią się bardzo często dzieci i nie tylko. Myją się w nich bezdomni, a nawet traktują Sztuczną Rawę jak toaletę – pomimo tego, że całodobowy darmowy szalet jest tuż obok.

Komentarze

komentarz

Reklama