Roweru miejskiego w Tychach już nie wypożyczysz. To koniec sezonu dla tyskich jednośladów. Najpopularniejszą stacją na terenie miasta była ta zlokalizowana na Paprocanach, a rowery wypożyczano w sumie 25,5 tys. razy. Niestety rower miejski to nie tylko pozytywy, bo mieszkańcy narzekali na problemy z systemem.

W czwartek po północy zablokowano rowery i już nie można wypożyczać jednośladów – to koniec działalności systemu w tym roku. Rowery wypożyczano w sumie 25,5 tys. razy. Miesięczny rekord wypożyczenia do 6,1 tys. razy, przed rokiem było mniej – ponad 5,4 tys.

Średni czas wypożyczenia roweru to 53 minuty  i 19 sekund. Najaktywniejszy użytkownik skorzystał z roweru 163 razy. Najpopularniejsze stacje wypożyczeń to: Paprocany (3 351), Piłsudskiego Targowisko (3 247) i Tychy Centrum (2 658).

Najpopularniejsze trasy: Tychy Centrum – Plac Baczyńskiego (554 przejazdy), Piłsudskiego Targowisko – Paprocany (544) i Plac Baczyńskiego – Tychy Centrum (494).

Niestety, rowery miejskie to też problemy, bo zdarzały się trudności techniczne – zwłaszcza z oddaniem jednośladu, ale mieszkańcy też narzekali problemy z wypożyczeniem.

–  Jak to ma tak wygladać to mam gdzieś te rowery. Tyle ile czasu straciłem na te infolinię to szok. Rowerów NIE DA się zwrócić z pozycji ekranu. Rowerów NIE DA się zwrócić przez aplikację używając funkcji anulowania przez 1 minute od wypożyczenia. Ja się pytam po cholere są te funkcje jak NIE DZIAŁAJĄ – żalił się jeden z mieszkańców na profilu prezydenta Tychów. – Myślałem że te rowery to będzie coś fajnego a tu kaszanka ino nerwy. Raczej już nie skorzystam chyba że naprawią ten beznadziejny błąd ze zwracaniem rowera przy przepełnionej stacji – dodał.

Komentarze

Reklama