Straż Pożarna / fot. UM Katowice

Nad Tychami przeszła wczoraj nawałnica i to właśnie uderzenie pioruna prawdopodobnie wywołało pożar w mieszkaniu na poddaszu przy ulicy Cienistej. Ewakuowano mieszkańców. Nie wiadomo czy dzisiaj wrócą do swoich mieszkań.

W lokalu na poddaszu znajdowała się 30-letnia kobieta wraz z rocznym dzieckiem. Uciekła z maluchem, gdy tylko zobaczyła dym. Wezwano straż pożarną. Około 30 lokatorów budynku opuściło lokale, pozostałe 15 po interwencji strażaków.

– W akcji, która trwała ponad 8 godzin brało udział 19 zastępów – mówi nam Szczepan Komorowski z tyskiej straży pożarnej. Pomagali m.in. strażacy z Mikołowa i Katowic. Oficjalnie nieznane są przyczyny pożaru, jedną z branych pod uwagę jest uderzenie pioruna.

120-metrowe mieszkanie wymaga remontu – m.in. potrzeba odtworzyć dach. Inne mieszkania w tym segmencie budynku na chwilę obecną są pozbawione mediów – te być może zostaną przywrócone. Wiadomo, że lokatorzy tej części budynku spali dzisiaj u rodzin i znajomych. Tylko jedna z rodzin na parterze postanowiła zostać w budynku.

Komentarze

komentarz

Reklama