Trwa poprawa nowego skweru w Tychach. Był niszczony i rozkradany, teraz ma być bardziej odporny na działanie wandali, a jak dobrze pójdzie to w przyszłym roku w rejonie ulicy Dębowej pojawi się monitoring.

Systematycznie niszczony skwer na ulicy Dębowej został otwarty pod koniec 2018 roku i praktycznie już od początku swojego istnienia był dewastowany. Był naprawiany i ponownie niszczony – zwłaszcza podłoże z desek kompozytowych.

Ostatecznie inwestycja za 570 tys. zł miała zostać poprawiona i uodporniona na wandali. Prace w tym rejonie rozpoczęły się w poniedziałek, mają się zakończyć w pierwszym tygodniu grudnia. Poniszczone deski to jedno, ale okazało się, że inwestycję też rozkradziono. Kable i halogeny, które zabudowane były pod deskami zostały rozkradzione.

Wykonawca teraz wymienia elektrykę, żeby skwer zgodnie z założeniami był oświetlony.

– Położona zostanie tam wersja betonowych płyt, które są drewno podobne – usłyszeliśmy w Tyskim Zakładzie Usług Komunalnych. – Oświetlenie będzie też tak umiejscowione, że nie będzie można go wyrwać, ani łatwo wyciągnąć – podkreśla Agnieszka Lyszczok, dyrektor TZUK.

Poprawą skweru zajmuje się firma Drokan-1, całość będzie kosztowała nieco ponad 43 tys. zł.

W przyszłym roku do budżetu miasta ma zostać wpisany monitoring w tym rejonie.

 

Wiadomo ile będzie kosztowała naprawa i zabezpieczenie skweru przed wandalami. Zapłacą mieszkańcy

Komentarze

Reklama