W Tychach wieczorami zawsze wypełnia się jedno miejsce. Mamy nieco mniejszą przestrzeń, ale charakterem bardzo przypominającą ul. Mariacką w Katowicach, gdzie tętni nocne życie w mieście. Chodzi oczywiście o pasaż przy Hotelu Tychy. Tam nigdy nie brakuje ludzi, a zabawa często trwa do białego rana. To właśnie tutaj chętnych do skorzystania z imprezowego charakteru tej części miasta jest niejednokrotnie znacznie więcej niż oferowanych miejsc. To może się wkrótce zmienić.

Weekendy są tutaj pełne ludzi. – Ruch generuje ruch, ludzie przychodzą skorzystać z oferty przy Hotelu Tychy, ponieważ powszechnie wiadomo, że tutaj żyją Tychy wieczorami – mówi Anna Niedziela z Hotelu Tychy. – Dobra atmosfera przyciąga, jest coś dla tych lubiących klubowe klimaty, puby i bary, można coś zjeść i poznać ciekawych ludzi – dodaje.

Reklama

Podobny charakter miał Plac Baczyńskiego w Tychach, ale jednak zweryfikował go rynek i obecnie jest domem dla różnego rodzaju wydarzeń plenerowych. Ludzi zdaje się na stałe przekonał do siebie właśnie przyhotelowy pasaż ze swoją różnorodną ofertą – znajduje się tam pizzeria, pub Palisander, Gambrinus, Rasta Pub czy bar Czeski Film.

– Obecnie chcemy poszerzyć ofertę pasażu o nowy lokal. Szukamy najemcy, który wpisze się w charakter tego dobrze sprofilowanego miejsca w samym sercu miasta – mówi Patryk Szczygieł, dyrektor Hotelu Tychy. – Możliwości rozwoju są i to duże, bo jak pokazują dotychczasowe doświadczenia tyszanie upodobali sobie nasz pasaż – dodaje.

Z lokali przy Hotelu korzystają nie tylko mieszkańcy, ale też goście hotelowi, a właśnie Hotel Tychy to jeden z najbardziej obleganych tego typu obiektów w mieście. Rocznie odwiedza go kilkanaście tysięcy gości.

– Mamy doskonałą lokalizację i mamy przede wszystkim mieszkańców, którzy chętnie odwiedzają lokale znajdujące się przy naszym obiekcie. Dobry pomysł na biznes w tej części miasta, po prostu musi się udać – zaznacza Anna Niedziela.

Komentarze

komentarz