Urząd Miasta Tychy / fot. Tychy24.net

Wiadomo, co zrobi miasto Tychy z mailem od Poczty Polskiej w sprawie danych mieszkańców. Przypomnijmy, to wstęp do wyborów korespondencyjnych. Do samorządów w całym kraju – również do Tychów – został wysłany mail, aby przekazać dane mieszkańców Poczcie Polskiej. Chcą imion, nazwisk, adresów i numerów PESEL.

O sprawie informowaliśmy w czwartek. Miasto przekazało mail do analizy prawnej.

„Pismo szczegółowo analizują prawnicy, ale chciałbym już teraz zaznaczyć, że na chwilę obecną nie znajdujemy podstawy prawnej, by takie dane udostępnić, dlatego żadne dane osobowe mieszkańców naszego miasta nie będą przekazywane” – poinformował prezydent Andrzej Dziuba.

Niektóre miasta zamierzają wystosować doniesienia do prokuratury odnośnie próby wyłudzenia danych osobowych. Tak zrobił m.in. Gdańsk. Miasto Tychy jak dowiedział się portal Tychy24.net wiadomość po prostu zignoruje.

„Wiadomość nie była podpisana, a są procedury, których trzeba dochować żeby nadać bieg sprawie” – usłyszeliśmy w tyskim magistracie.

Ciekawie sprawę opisał burmistrz Żywca Antoni Szlagor.

„Każdego dnia otrzymuję na służbową skrzynkę sporo maili z różnymi ofertami. Jedni chcą nas wypozycjonować wyżej, inni poprowadzić nasze interesy, trzeci oferują bitcoiny w przystępnej cenie. Na ogół te maile mają podpisy w stylu Jan Kowalski, Andrzej Nowak, itd. Tymczasem niedawno otrzymaliśmy (co ciekawe nie tylko my, ale również inne samorządy) przedziwnego maila, w którym namawia się nas do podania danych mieszkańców wraz z adresami, numerami PESEL i innymi danymi (łącznie 14 pozycji)! Mail ten podpisany jest Poczta Polska. Nie żaden Jan Kowalski, ani nawet Andrzej Nowak, po prostu Poczta Polska. Coś jak Życzliwi Sąsiedzi albo inny Osiedlowy Komitet Monitorujący. Uczono mnie zawsze co należy robić z anonimami. Powinny lądować w koszu” – napisał na swoim profil Facebookowy burmistrz Żywca.

 

Komentarze

Reklama