„Projektowanie miasta zostało oddane deweloperom”. Miasto się wyludnia, a dzieci z Ukrainy ratują tyskie przedszkola

Osiedle dewelopera na al. Piłsudskiego / fot. Tychy24.net

Na sesji Rady Miasta Tychy poruszono kwestię wyludniania się miasta i problemów demograficznych w Tychach. Na przestrzeni 10 lat z Tychów ubyło około 10 tys. mieszkańców – jest nas około 112 tys. W zeszłym roku z miasta wyprowadziło się blisko 800 osób. To znaczący wzrost w stosunku do roku 2024, kiedy Tychy opuściło 135 mieszkańców. Miasto boryka się z problemami demograficznymi i migracją mieszkańców do sąsiednich miast. Na sesji prezydent usłyszał też brutalne podsumowanie swoich rządów. „Projektowanie miasta zostało oddane deweloperom”. Prezydent podkreślił: „Deweloperzy zaspokajają część potrzeb”.

Demografia i ogólna liczba mieszkańców to coś, co raczej spędza sen z powiek włodarzom miast. W końcu odbija się to bezpośrednio na funkcjonowaniu gmin i ich budżetach. Miarą dobrego gospodarza raczej nie są abstrakcyjne duże inwestycje, które nie mają większego znaczenia dla przeciętnego mieszkańca – jak np. Hub Zielonej Gospodarki w Tychach – a twarde dane mówiące o tym, czy ludzie chcą mieszkać w danym mieście, czy nie. Czy przyjeżdżają tutaj z innych miast i się osiedlają, czy nie. Nietrudno zauważyć, że do Tychów uciekają np. mieszkańcy sparaliżowanych przez korki i betonowanych ciągle przez deweloperów Katowic. Co nie oznacza, że sytuacja w Tychach jest dobra. Nie jest. Mówił o tym prezydent Tychów.

„To, co przed nami, tego do końca nie wiemy. Dziś wiemy, że w szkołach i przedszkolach jest bardzo wiele dzieci ukraińskich i dlatego te statystyki są takie, o jakich tutaj mówiłem. Gdyby nie te dzieci, to pewnie część przedszkoli już byśmy musieli zamknąć. Być może to jest taki kierunek w przyszłości, że właśnie polityka migracyjna państwa spowoduje, że trzeba się przygotować na to, że będą osoby różnej narodowości przyjeżdżać, ale to trudno mi dzisiaj wyrokować” – mówił prezydent Maciej Gramatyka. „Na pewno naszym celem jest to, żeby tworzyć dobre miejsce do zamieszkania. Stąd inwestycje w tereny rekreacyjne, w tereny zielone, inwestycje w wydarzenia, które mają powodować, że ludzie tutaj zostają. Ale też to, o czym powiedziałem: inwestycje w edukację, w przedszkola, w żłobki, po to, żeby stwarzać warunki dla młodych ludzi do tego, żeby tutaj się osiedlali” – dodał.

W trakcie dyskusji na sesji głos zabrał mieszkaniec Mateusz Śmiglewski, członek Konfederacji, niegdyś kandydat na prezydenta Tychów.

„Projektowanie miasta niestety zostało oddane deweloperom. Tutaj największy, najświeższy tego przykład to jest ulica Jaśkowicka. Inwestycja, która ma tam powstać. I tutaj apel też do radnych. Proszę państwa, będziecie za miesiąc głosować tą uchwałę i w mojej opinii będziecie głosować tylko nad jednym, jedną rzeczą. Czy plany zagospodarowania przestrzennego są dla wszystkich, czy tylko dla maluczkich?” – pytał Śmiglewski.

Chodzi o 10 budynków, które chce postawić firma Stabilio w rejonie ulic Jaśkowickiej i Świerzego. Deweloper ma zamiar ominąć plan miejscowy, wykorzystując specustawę mieszkaniową, tzw. „lex deweloper”. To prawo, które pozwala omijać plany miejscowe i po prostu zabudowywać gęściej, wyżej oraz pozostawiać mniej terenów zielonych. Na „lex deweloper” muszą się zgodzić w głosowaniu radni.

Do stwierdzenia Śmiglewskiego odniósł się prezydent Tychów, kontynuując wcześniejszą wypowiedź.

„Pewnym problemem jest to, że tak dobre warunki do zamieszkania powodują, że wysokie są ceny mieszkań i to jest bariera dla niektórych osób młodych. Stąd potrzeba budowania mieszkań na wynajem. Między innymi firma, o której pan wspominał, chce budować mieszkania spółdzielcze, które będą wychodzić naprzeciw tym oczekiwaniom młodych ludzi, którzy może nie mają zdolności kredytowej” – powiedział Gramatyka.

W trakcie spotkania z mieszkańcami przedstawiciele Stabilio tłumaczyli, że firma idzie w stronę tzw. mieszkań spółdzielczych – z dojściem do własności – dlatego, że rynek się zmienia. Po prostu coraz mniej ludzi stać na kupno nowych lokali i żeby je sprzedać, deweloper musi dostosować się do rynku.

„Oczywiście innym planem jest budowa mieszkań komunalnych. Cały czas pracujemy nad rozpoczęciem budowy budynku po byłym Orange’u. Tak samo jak TBS cały czas planuje budowę przy Stoczniowców. Natomiast to jest cały czas, czas projektu jeszcze. Natomiast system w Polsce jest tak skonstruowany, że rzeczywiście deweloperzy zaspokajają część potrzeb, bo tak po prostu w naszym kraju kiedyś zostało to skonstruowane” – stwierdził prezydent Gramatyka i dodał, że miasto korzysta ze wszystkich dostępnych możliwości.

Coraz mniej mieszkańców, coraz mniej urodzeń. Tychy się kurczą i starzeją

Total
0
Shares
Related Posts