Reklama

Pies z tyskiego schroniska po 10 latach znalazł dom. Chodzi o Bezana, który na 11 lat swojego życia aż 10 spędził w Schronisku dla Zwierząt w Tychach. W końcu znalazł się człowiek, który psa zabrał do swojego domu.

Ostatni apel o adopcję Bezana w mediach społecznościowych zamieścili pracownicy schroniska pod koniec zeszłego roku. Pies w 2008 roku został oddany do placówki przez właściciela. Nikt nie chciał go adoptować.

– Pomóżcie uwierzyć Bezankowi w Mikołaja. Pomóżcie sprawić, by jego kolejne święta nie minęły znów w schroniskowym boksie. Rok poza schroniskiem na 11 lat psiego życia. 10 lat niezauważony. 10 lat żadnej adopcji Bezana. 10 lat nawet telefonu. Ten przytulas na to nie zasłużył – pisali na początku grudnia na Facebooku pracownicy schroniska. Ostatecznie jest szczęśliwy koniec tej historii. Kilka dni temu Bezan znalazł dom.

– Po 10 latach wyrwał się ze schroniskowych murów. Nasz chłopak ma 11 lat i prawie całe swoje dotychczasowe życie spędził w boksie. Ani jednej adopcji, choć jednego telefonu i tu nagle…domek, ciepłe posłanie w salonie, wielki ogród do biegania i spacery z nową ukochaną Panią. To coś o czym do tej pory marzył, a dzięki Pani Katarzynie i jej mamie ziściły się jego pragnienia – napisali pracownicy schroniska.

Tę adopcję zapamiętają na długo, w końcu pies był pod ich opieką dekadę.

– Łzy, które przeplatał uśmiech na naszych twarzach, gdy Bezan z radością ocierał się o nogi nowej Pani, a następnie ochoczo wskoczył do samochodu, były dowodem na to jak wiele emocji towarzyszy nam, gdy nasi podopieczni trafiają do nowych domów – relacjonują pracownicy schroniska na portalu społecznościowym.

Bezan to jeden z wielu czworonogów pod opieką Schroniska dla Zwierząt w Tychach. Zwierzaki, które oczekują na nowy dom znajdziecie tutaj.

Komentarze

komentarz

Reklama