Kajdanki / fot. Policja

Tyska prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia w sprawie śmiertelnego pobicia. 45-letniemu recydywiście może grozić dożywocie. Według śledczych skatował swoją ofiarę, ta w wyniku obrażeń ostatecznie zmarła.

Do Sądu Okręgowego w Katowicach, Prokuratura Rejonowa w Tychach skierowała akt oskarżenia przeciwko 45-latkowi. Zarzuca mu się spowodowanie ciężkich obrażeń ciała, których skutkiem była śmierć mężczyzny.

„Jak wynika z ustaleń śledztwa, do zdarzenia doszło w styczniu 2022 roku w Lędzinach. W mieszkaniu oskarżonego odbywało się spotkanie towarzyskie, w którym brali udział między innymi oskarżony i pokrzywdzony. Uczestnicy spotkania spożywali alkohol. W godzinach wieczornych, pomiędzy uczestnikami spotkania doszło do sprzeczki, a następnie pobicia pokrzywdzonego. Sprawca wielokrotnie uderzał pięścią pokrzywdzonego w głowę. Na skutek czego pokrzywdzony doznał licznych obrażeń głowy, w postaci między innymi: ran tłuczonych głowy, krwiaka oka, krwotoku podpajęczynówkowego oraz do komór mózgu” – wylicza Marta Zawada-Dybek z Prokuratury Okręgowej w Katowicach. „O zdarzeniu powiadomiona została przez sąsiadów policja i pogotowie. Pokrzywdzony przewieziony został do szpitala w Tychach. Pomimo udzielonej pomocy medycznej, kilka dni po zdarzeniu pokrzywdzony zmarł. Przeprowadzona sekcja zwłok wykazała, iż przyczyną zgonu były doznane obrażenia głowy” – dodaje.

Reklama

45-latek przyznał się do stawianego mu zarzutu. Był wcześniej karany, a zarzucanego czynu dopuścił się w warunkach recydywy. Mężczyzna został tymczasowo aresztowany. Grozi mu nawet dożywocie.