Inwestycja za kilkanaście milionów złotych ma kolejne opóźnienie. Kar umownych nie będzie, są dodatkowe koszty

Tychy24.net
Inwestycja za kilkanaście milionów złotych ma kolejne opóźnienie. Kar umownych nie będzie, wiadomo, że jest droższa, niż wynika to z przetargu. Chodzi o boisko treningowe z zapleczem sanitarnym na ulicy Edukacji w Tychach. Obiekt miał być gotowy w grudniu, następnie przesunięto termin na marzec. Gdy zaczęliśmy dopytywać o stan inwestycji, to miasto ogłosiło, że obiekt będzie gotowy prawdopodobnie do końca czerwca. To pół roku po pierwotnym terminie. W oficjalnym komunikacie miasto milczy na temat dużego opóźnienia i dodatkowych kosztów.
„Termin realizacji umowy dotyczącej budowy boiska piłkarskiego przy ulicy Edukacji został wydłużony do 30 czerwca 2026 r. Decyzja wynika z konieczności zapewnienia odpowiedniej jakości murawy” – przekazała nam Małgorzata Wawak z Urzędu Miasta Tychy. Czy w związku z tak dużym opóźnieniem, przypomnijmy – inwestycja miała być gotowa w grudniu, a obecnie robi się z tego czerwiec– czy miasto będzie domagało się kar umownych od wykonawcy?
Jak przekazano Tychy24.net, Urząd nie będzie domagał się kar umownych, bo murawa słabo rośnie w okresie jesienno-zimowym.
„Termin zakończenia realizacji zadania został wydłużony aneksem do umowy. Zmiana ta wynikała przede wszystkim z warunków atmosferycznych, które w okresie jesienno-zimowym oraz wczesnowiosennym nie pozwalały na osiągnięcie przez murawę wymaganych parametrów użytkowych. Była to okoliczność niezależna od wykonawcy. Jednocześnie należy podkreślić, że wydłużenie terminu nie oznaczało zwolnienia wykonawcy z obowiązków związanych z pielęgnacją murawy. Przez cały dodatkowy okres wykonawca ponosił koszty niezbędnych działań pielęgnacyjnych, w tym m.in. nawożenia, podlewania oraz bieżącego utrzymania murawy” – przekazała nam rzecznik Urzędu Miasta Tychy.
Inwestycja będzie kosztować więcej

Nie tylko boisko ma opóźnienie i to duże. To jeszcze będzie droższe, niż pierwotnie zakładano. Kwota określona w przetargu to było 11,4 mln zł, a ostatecznie okazało się, że będzie to 12,4 mln zł. Skąd te dodatkowe koszty? Urząd oczywiście tłumaczył, że wszystko jest w porządku.
„Wartość umowy podpisanej w wyniku przeprowadzonego postępowania przetargowego wynosi 11 437 246,00 zł. Kwota ta nie obejmuje jednak kosztów koniecznych do poniesienia w ramach realizacji inwestycji, które nie mogły stanowić zobowiązania wykonawcy robót budowlanych” – tłumaczył Tychy24.net Jan Cofała, naczelnik Wydziału Inwestycji Urzędu Miasta Tychy.
Jak wymienia naczelnik, chodzi o takie koszty jak:
• wykonanie przyłączy mediów, które realizowane są każdorazowo przez dostawców poszczególnych mediów, a nie przez generalnego wykonawcę,
• opracowanie uzupełniającej dokumentacji projektowej,
• opłaty administracyjne,
• wykonanie map,
• wydruki i kserokopie dokumentacji.
Drugą istotną grupę kosztów, nieujętych w pierwotnej umowie, stanowią koszty wynikające z uzasadnionych zmian umowy. Zmiany te dotyczyły m.in.:
• wykonania dodatkowej ściany oporowej,
• niezbędnych dodatkowych robót ziemnych, wynikających z przeprowadzonej niwelacji terenu,
• zakupu sprzętu do pielęgnacji nawierzchni,
• uwzględnienia zaleceń Zespołu ds. Bezpieczeństwa Śląskiego Związku Piłki Nożnej,
• spełnienia wymogów umożliwiających rozgrywanie meczów IV ligi oraz meczów mistrzowskich drużyn juniorskich.
To nie koniec problemów

Opóźnienie i dodatkowe koszty to nie wszystkie problemy tej inwestycji. Radnych na komisji zdziwiła informacja o dostępności boiska, które będzie czynne od 6–8 godzin maksymalnie w tygodniu.
„Boisko z tą murawą może być wykorzystane prawdopodobnie 6–8 godzin w tygodniu, żeby utrzymać gwarancję” – przekazał na komisji Marcin Staniczek, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Tychach.