TZUK tłumaczył kwestie koszenia wysokiej trawy. Problem z przetargiem. Mieszkańcy narzekają na zbyt opieszałe koszenie trawy – zwłaszcza w rejonie przejść dla pieszych i skrzyżowań. Tyski Zakład Usług Komunalnych przekonuje, że ma ustalone priorytetowe miejsca.
„Tegoroczne rozpoczęcie sezonu koszenia traw nastąpiło później niż zwykle z powodu opóźnień związanych z postępowaniami przetargowymi. Obecnie prace są sukcesywnie realizowane, a priorytetowo traktujemy miejsca, w których wysoka trawa może wpływać na bezpieczeństwo – okolice przejść dla pieszych, skrzyżowań, rond oraz głównych ciągów komunikacyjnych” – przekazali urzędnicy.
„Jednocześnie w wybranych lokalizacjach celowo zostawiamy fragmenty nieskoszonej roślinności. Dlaczego?
– Wspieramy bioróżnorodność – wyższa trawa i kwitnące rośliny są schronieniem oraz źródłem pożywienia dla pszczół, motyli i wielu innych pożytecznych owadów.
– Zwiększamy powierzchnię biologicznie czynną – naturalna roślinność pomaga zatrzymywać wodę w glebie i ogranicza skutki suszy.
– Tworzymy miejsce do życia dla małych zwierząt – owadów, jeży czy ptaków, które znajdują tam schronienie i pokarm.
– Dbamy o mikroklimat miasta – wyższa roślinność pomaga obniżać temperaturę otoczenia i ogranicza pylenie”.
Do Tychy24.net zgłosili się mieszkańcy, którzy zwrócili uwagę na nieskoszone trawy na terenie Tychów. Chodzi o te w rejonie skrzyżowań i rond, a także w parkach. Choćby w tym przy ulicy Dąbrowskiego, gdzie trawy zarastają ustawione ławki.
(red.)