Stokrotka - sprawdź aktualną ofertę Stokrotka - sprawdź aktualną ofertę

Tychy mają być gotowe na 72 godziny bez prądu, wody i jedzenia. Powstaną punkty przetrwania i miejsca schronienia

Panorama Tychów / fot. UM Tychy

W tyskich szkołach na wypadek konfliktu powstaną punkty przetrwania. Co z obiektami zbiorowej ochrony? Informację na ten temat przedstawiono tyskim radnym. Powstanie punktów przetrwania ma związek z zakupami dotyczącymi zbiorowej ochrony ludności, które realizuje miasto. Miasto stara się też odbudować obronę cywilną, dodatkowo będą szkolenia – w tym te z medycyny pola walki. Tychy muszą też być gotowe na przetrwanie 72 h bez wody, prądu i jedzenia – wiadomo już, że miasto nie zbuduje magazynów żywności dla całej populacji. Te, jeśli powstaną, to na konkretne potrzeby szpitali czy Domów Pomocy Społecznej.

  • W tyskich szkołach mają powstać punkty przetrwania, które w sytuacji kryzysowej będą mogły zapewnić mieszkańcom podstawowe wsparcie. Miasto planuje zakup agregatów, rozdzielnic i zbiorników paliwa dla placówek oświatowych.
  • Tychy sprawdzają obiekty, które mogą pełnić funkcję miejsc schronienia. Do aplikacji „Gdzie się ukryć” wprowadzono 104 punkty schronienia, a kolejne budynki są oceniane pod kątem możliwości dostosowania do ochrony ludności.
  • Miasto chce odbudować obronę cywilną i szkolić mieszkańców. Planowane są m.in. szkolenia z pierwszej pomocy, reagowania na alarmy oraz medycyny pola walki.
  • Tychy mają być przygotowane na 72 godziny bez prądu, wody i jedzenia. Miasto nie planuje jednak tworzenia magazynów żywności dla całej populacji, a ewentualne zapasy mają być kierowane głównie do szpitali i domów pomocy społecznej.

Powstaną punkty przetrwania

Zapewnienie dostawy energii elektrycznej to jeden z problemów w przypadku pojawienia się sytuacji kryzysowej, jak katastrofa naturalna czy konflikt zbrojny. W Tychach miasto przygotowuje się i kupuje odpowiednie urządzenia. Pozyskano 1,8 mln zł na agregat prądotwórczy do Szpitala Megrez – wraz z montażem. Pozyskano też 64 tys. zł na zakup agregatu dla Miejskiego Zarządu Budynków Mieszkalnych.

„Dodatkowo oczekujemy na umowy na zakup dziewięciu sztuk agregatów, rozdzielnic i zbiorników, to jest dla placówek oświatowych. Tutaj planujemy zrealizować tak zwane punkty przetrwania. Polega to na tym, że te miejsca, te budynki będą samowystarczalne energetycznie i w czasie kryzysu będą zapewniały podstawowe potrzeby dla mieszkańców” – tłumaczył radnym Jarosław Dziendziel, naczelnik Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta Tychy.

Czytaj również:  Tężnia solankowa w Tychach wyłączona z użytkowania na kilka dni

Agregaty mają mieć możliwość łączenia ich ze sobą i jednocześnie zwiększania ich mocy. To się wiąże też z przeróbkami w instalacji elektrycznej budynków, tak aby mogły korzystać z tych agregatów.

„To są agregaty o wysokiej wydajności wraz ze zbiornikami paliwa, które możemy bardzo szybko przewieźć z punktu A do punktu B. I ten agregat jest w stanie pracować wiele godzin, niezależnie od dostaw paliwa” – powiedział wiceprezydent Paweł Grosman. „Dostęp paliwa też rozbudowujemy w oparciu o spółki. I do tych spółek też dostarczaliśmy agregaty, żeby te spółki mogły działać. Czyli mówię tutaj na przykład o RPWiK-u, PKM-ie na przykład” – dodał. Brana pod uwagę pod tym względem jest też spółka Master.

Obiekty zbiorowej ochrony (OZO)

OZO dzielą się na punkty schronienia i budowle ochronne (schrony i Miejsca Doraźnego Schronienia – MDS). Komenda Państwowej Straży Pożarnej w Tychach wytypowała ok. 600 punktów, z czego zostały wybrane i wprowadzone do aplikacji „Gdzie się ukryć” 104 punkty schronienia.

Aktualnie strażacy w Tychach wraz z Powiatowym Inspektorem Nadzoru Budowlanego realizują harmonogram sprawdzeń obiektów budowlanych pod kątem stwierdzenia ich przydatności i dostosowania jako OZO – sprawdzono 28 obiektów.

Sprawdzane są też budynki mogące spełniać wymogi MDS-ów – czyli miejsc doraźnego schronienia. Aktualnie sprawdzono 10 lokalizacji.

„33 punkty zostały wyznaczone do przeprowadzenia ekspertyz. Są to głównie placówki oświatowe. W 10 przypadkach już zostały te ekspertyzy wykonane. 9 zostało pozytywnie zakończonych. Jedna została zakończona negatywnie, brak możliwości dostosowania do doraźnego miejsca schronienia. Kolejne 23 obiekty są przekazane do realizacji tych ekspertyz. Jest to żmudny, czasochłonny proces” – podkreślił naczelnik Dziendziel. „Nie jest całe miasto pokryte, no ale głównie bazujemy na punktach schronienia, a sukcesywnie staramy się tworzyć miejsca doraźnego schronienia czy miejsca ukrycia” – dodał. Po ekspertyzie potrzebny jest jeszcze projekt, a następnie wykonanie tego projektu.

Czytaj również:  Łącznica w Bieruniu już otwarta. Kierowcy mogą korzystać ze wszystkich sześciu rond

Będą szkolenia dla mieszkańców, nie będzie magazynów żywności

W latach 2027–2031 miasto planuje m.in. szkolenia dla mieszkańców i personelu ochrony cywilnej. Ogólne na temat tego, jak się zachować na wypadek zagrożenia oraz co robić, gdy pojawią się sygnały alarmowe. To jednak nie wszystko.

„Będą cały czas szkolenia z kwalifikowanej pierwszej pomocy. Planujemy również szkolenia dla osób, które będą aktywnie brały udział w tych szkoleniach kwalifikowanej pierwszej pomocy z medycyny pola walki. To są szkolenia już bardzo drogie. Stąd też nie planujemy, żeby robić je bardzo szeroko, ponieważ one też długo trwają. To nie jest proces szkoleniowy, który się kończy w tydzień. To jest proces szkoleniowy, który trwa” – powiedział Paweł Grosman, wiceprezydent Tychów. Do tych szkoleń już zgłosiło się około 80 osób z tzw. ochrony cywilnej.

Wiceprezydent zaznaczył, że stoimy przed potrzebą odbudowy obrony cywilnej.

„Tak naprawdę w perspektywie, bym powiedział, dwóch lat, a nawet roku, próbujemy odbudować na chwilę obecną obronę cywilną. Tę obronę cywilną chcemy skonstruować w oparciu o nasze jednostki i spółki, jak również jednostki pomocnicze” – powiedział Grosman.

Miasto musi też określić wojewodzie, jakich zasobów ludzkich będzie potrzebować na wypadek konfliktu, żeby gmina mogła sprawnie funkcjonować. Część urzędników i osób zatrudnionych w spółkach gminnych jest strażakami ochotnikami czy żołnierzami Wojsk Obrony Terytorialnej, a to oznacza ich automatyczne zaangażowanie w ewentualne działania obronne. Miasto musi być gotowe na funkcjonowanie przez 72 h bez dostaw prądu, wody i jedzenia.

„Z jedzeniem jest pewien kłopot, nie ukrywam, ponieważ budowanie magazynów spożywczych to jest temat, który się pojawia wiele razy. Raczej pójdziemy w innym kierunku niż takie magazyny. A jeżeli już będziemy tworzyć jakiekolwiek magazyny, to raczej magazyny dla jednostek, które zapewniają mieszkańcom tak naprawdę wyżywienie. Mówimy tu o szpitalu i na przykład DPS-ach, tak? Bo w tym momencie wiemy, jaka jest policzalna liczba osób i dla takiej liczby osób, powiedzmy, jesteśmy w stanie gdzieś tam wyliczyć” – przekazał wiceprezydent.

Czytaj również:  Duże problemy i opóźnienia na kolei w regionie. Doszło do awarii urządzeń sterowania ruchem

Składowana żywność w magazynie musi wytrzymać do momentu, gdy będzie potrzebna. Grosman stwierdził, że z magazynów nie można korzystać jak z lodówki.

Miasto stara się wnioskować o wszystkie środki, jakie się pojawią w ramach obrony cywilnej. Miasto ma też problemy innego rodzaju niż finanse. W ubiegłych latach pojawił się problem z wykonawcami, dostawą agregatów czy wycofaniem się firmy, która miała dokonać ekspertyz, a została wybrana w przetargu. W tym roku sytuacja ma być lepsza.

Total
0
Shares
Zamów swój materiał sponsorowany na Tychy24.net. Pokaż swoją firmę
Podobne wiadomości