Medycy o reanimowanym dziecku w Tychach. „Jego stan jest ciężki”. Chodzi o 7-miesięczne dziecko, które zostało odratowane w niedzielę w Tychach, tuż przed komendą Państwowej Straży Pożarnej.
Do tego głośnego zdarzenia doszło w niedzielę przed południem.
„W pobliżu naszej komendy doszło do dramatycznej sytuacji. Matka przewoziła do szpitala 7-miesięczne dziecko wymagające pilnej pomocy medycznej, w trakcie jazdy kontaktując się z Dyspozytornią Ratownictwa Medycznego Gliwice, pod numerem alarmowym 999. Do spotkania samochodu osobowego z Zespołem Ratownictwa Medycznego doszło „po drodze”, na skrzyżowaniu tuż obok naszej jednostki. Strażacy natychmiast ruszyli z pomocą i wyciągnęli dziecko z pojazdu, po ocenie jego stanu – przystąpili do resuscytacji krążeniowo-oddechowej. Po przybyciu na miejsce ratownicy medyczni przejęli medyczne działania ratunkowe. Po chwili na miejscu wylądował również śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego – „Ratownik 4”, któremu nasi strażacy zabezpieczyli miejsce lądowania” – przekazała tyska straż pożarna.
Dziecko udało się ustabilizować i przewieźć do Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach-Ligocie.
„Kilkumiesięczne dziecko, którego życie ratowano w Tychach podczas dramatycznej akcji, przebywa obecnie w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka. Jego stan jest ciężki, ale stabilny. Nasi medycy zapewniają mu dalszą specjalistyczną opiekę” – przekazał szpital.
(am)