Reklama

423 mln zł ma kosztować reaktywacja linii kolejowej Tychy-Bieruń Stary. Kiedy przetarg i co z odcinkiem do Oświęcimia? Od lat mówi się o połączeniu Tychy–Oświęcim, a docelowo Kraków. Zapytaliśmy o tę kwestię burmistrza Bierunia, Sebastian Macioł.

Pieniądze na reaktywację linii Tychy–Bieruń Stary zostały już przyznane ze środków unijnych. To część połączenia, o którym mówi się od wielu lat między Tychami, Bieruniem a Oświęcimiem. Całość ma kosztować ponad miliard złotych. Ta linia funkcjonowała od 1958 roku, ale później została zamknięta z powodu małej opłacalności inwestycji.

„To dofinansowanie dzisiaj jest. PKP dzisiaj przygotowuje przetarg. Mowa jest o tym, że ten przetarg ma się jeszcze odbyć w tym kwartale na wybór wykonawcy robót. W tym roku będzie aktualizacja dokumentacji i uzyskiwanie tak zwanej decyzji o lokalizacji linii kolejowej. Te prace, fizycznie, gdyby się udało wybrać wykonawcę, mają się rozpocząć w przyszłym roku i potrwać do końca 2029 roku” – powiedział w rozmowie z Tychy24.net Sebastian Macioł, burmistrz Bierunia.

Trudnym odcinkiem jest tzw. etap III, czyli połączenie między Bieruniem Starym a Oświęcimiem.

„Ten etap Bieruń Stary–Oświęcim jest trochę takim etapem na ten moment w zawieszeniu, bo tutaj jeszcze cały czas jest procedowane porozumienie pomiędzy PGG a PKP, związane z odpowiedzialnością za trwałość projektu w związku z zaprojektowanym przejazdem przez teren zakładu górniczego” – tłumaczy burmistrz Bierunia, ale jak dodaje, te rozmowy w ostatnim czasie mocno się nasiliły.

„Jak dojdzie do tego porozumienia, to będzie impuls do tego, żeby szukać finansowania zewnętrznego. Tu trzeba być szczerym: tego dofinansowania dzisiaj nie ma” – powiedział burmistrz Macioł.

Samorządowcy liczą na fundusz kolejowy – rządowy program ma ruszyć od 2027 roku. Jeżeli nie, to w grę wchodzą środki z Unii Europejskiej z nowego okresu programowania 2028–2034.

Reklama