Sędzia, który po pijanemu spowodował kolizję w Tychach, stracił immunitet i został zawieszony na okres 8 miesięcy. Jego uposażenie na czas zawieszenia zostało zmniejszone o 30 proc. Decyzję w tej sprawie podjęła Izba Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego.
Sędzia na ulicy Harcerskiej, mając około 2 promile alkoholu w organizmie, wjechał w żywopłot, uszkodził znak i zatrzymał się na drzewie. Jak się okazało, był to 63-letni sędzia Sądu Apelacyjnego w Katowicach.
W środę odbyło się posiedzenie Izby Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego, która pozbawiła sędziego immunitetu, zawiesiła go w czynnościach na okres 8 miesięcy i obniżyła mu uposażenie o 30 procent. O jego dalszym losie zdecyduje postępowanie sądowe.
Sędzia na promilach
Do zdarzenia doszło w poniedziałek, przed godziną 17.00, w Tychach. „Na ulicy Harcerskiej miało miejsce zdarzenie drogowe. Kierujący zjechał z drogi, wjechał w żywopłot. O zdarzeniu poinformował świadek” – powiedział nam Marcin Gącik z tyskiej policji.
Sędziemu pobrano krew do badań.
„W toku dotychczasowych czynności od zatrzymanego pobrano próbki krwi, zlecono niezbędne badania laboratoryjne, zabezpieczono monitoring oraz przesłuchano świadków. Po skompletowaniu wszystkich materiałów śledztwo zostanie przekazane do dalszego prowadzenia Wydziałowi Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej” – przekazał dzień po zdarzeniu Aleksander Duda z Prokuratury Okręgowej w Katowicach.
Za jazdę w stanie nietrzeźwości grozi więzienie do 3 lat (art. 178a §1 k.k.), zakaz prowadzenia pojazdów na co najmniej 3 lata (sąd „orzeka” – minimum jest ustawowe), świadczenie pieniężne na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym co najmniej 5000 zł.
W naszym prawie funkcjonuje też przepadek (konfiskata) pojazdu lub jego równowartości. Przy skazaniu m.in. za art. 178a sąd może orzec przepadek pojazdu, a gdy wynik wynosi co najmniej 1,5 promila (lub 0,75 mg/dm³) – sąd orzeka przepadek (co do zasady).
Jeśli auto nie było wyłączną własnością sprawcy albo przepadek jest niemożliwy/celowy, sąd orzeka lub może orzec nawiązkę 5000–500 000 zł.



























