
Tychy24.net

Tychy24.net
Mają powstać nowe miejsca pracy i zmienić rynek pracownika w Tychach. Radni przyjęli plan miejscowy dla terenów w rejonie ulic Beskidzkiej, Imbirowej i Oświęcimskiej w Tychach. To tam mają powstać nowoczesne miejsca pracy i zapewnić miastu rozwój ekonomiczny na poziomie ulokowania niegdyś w Tychach branży samochodowej, przekonywała Ewa Lipka, wiceprezes Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej (KSSE), odpowiedzialna za tzw. podstrefę tyską. To właśnie KSSE wnioskowała o zmianę planu. W maju ubiegłego roku pisaliśmy o proteście mieszkańców w tej sprawie. Wtedy dokument wycofano z sesji i przeprowadzono konsultacje z zainteresowanymi.
Teren o powierzchni 8,5 ha został wcześniej sprzedany przez Miasto Tychy Katowickiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej (KSSE) za przeszło 15,5 mln zł, a dodatkowe 900 tys. zł przeznaczono na układ komunikacyjny.
KSSE planuje utworzenie tam laboratoriów badawczych i centrów demonstracyjnych w ramach projektu Zielonego Hubu Gospodarki, który powstaje przy al. Piłsudskiego 12. Mają się tam też pojawić prywatni inwestorzy i to ma być ten element, który odmieni rynek pracownika w Tychach. Mieszkańcy, którzy protestowali w ubiegłym roku, byli zaskoczeni planami. Twierdzili, że informacja w tej sprawie do nich nie dotarła.
Mieszkańcy obawiali się wzmożonego ruchu ciężarowego, hałasu i uciążliwości inwestycji. Wiadomość o projekcie dotarła do nich dopiero za pośrednictwem grupy na Facebooku.
Posłuchaj, co powiedzieli nam mieszkańcy i urzędnicy w maja 2025:
Przyjęto plan miejscowy
Ostatecznie na kwietniowej sesji (2026 rok), po około roku od pierwszych konsultacji z mieszkańcami, przyjęto plan miejscowy. W tym rejonie teren przeznaczono dla usług i produkcji, maksymalna wysokość zabudowy została ustalona na 21 metrów. Wykluczono z tego terenu m.in. handel wielkopowierzchniowy, usługi pomocy społecznej i zdrowia oraz przedsięwzięcia „mogące potencjalnie znacząco oddziaływać na środowisko” – jak np. elektrownie czy obróbkę metali.
Docelowo ma to być teren, w którym będą funkcjonować nowoczesne firmy i zakłady. „Bardzo byśmy chcieli, aby ulokować tam wysoką produkcję, wysoko wykwalifikowane miejsca pracy” – przekonywała Ewa Lipka z KSSE. „Strefa w Tychach powstawała prawie 30 lat temu i w tym miejscu generowano tradycyjny przemysł. Natomiast dzisiaj ci inwestorzy, którzy z nami rozmawiają, to są wysoko wyspecjalizowane technologie. To są kwestie związane z półprzewodnikami, z data center i to są obszary, które dzisiaj są zainteresowane tym terenem” – przekonywała wiceprezes KSSE.
Wiceprezes przekonywała, że nowe inwestycje to nie tylko miejsca pracy, ale też wpływy do budżetu miasta. Wcześniej Rafał Żelazny, prezes KSSE, przekonywał, że dzięki inwestycji na tym terenie zmieni się charakter pracownika w Tychach. Obecnie w KSSE dominuje produkcja. Nowe obiekty to nie ma być działalność typowo produkcyjna, ale bardziej twórcza, umysłowa. „Tutaj są ludzie, nie chcę powiedzieć, że ubrani w garnitury, ale de facto ludzie, którzy pracują głową, pomysłami” – przekonywał prezes Żelazny.
„Naszym głównym celem jest ściągnięcie tutaj atrakcyjnego inwestora, stworzenie atrakcyjnych miejsc pracy i stworzenie czegoś, co tak naprawdę dałoby Tychom, trochę jak branża automotive, możliwość wrzucenia trochę innego poziomu gospodarczego” – mówiła wiceprezes Ewa Lipka.
Radni większością głosów przyjęli uchwałę.