Policja wyjaśnia przyczyny pożaru mieszkania w Tychach. Lokator trafił do szpitala
Policja wyjaśnia przyczyny pożaru mieszkania w Tychach. Lokator trafił do szpitala. Do pojawienia się ognia doszło w lokalu przy ulicy Reymonta w Tychach.
Do zdarzenia doszło 22 kwietnia około godziny 14.55 w budynku wielorodzinnym przy ul. Reymonta 5. Dyżurny Państwowej Straży Pożarnej w Tychach otrzymał zgłoszenie o pożarze w jednym z mieszkań.
Na miejsce zadysponowano zastępy straży pożarnej oraz rwotników medycznych. Pojawił się też patrol policji. Jak podaje portal 112Tychy.pl, po przybyciu służb okazało się, że lokator mieszkania najprawdopodobniej celowo podpalił jedną z poduszek. Doprowadziło to do silnego zadymienia lokalu.
Strażacy szybko opanowali sytuację i ugasili pożar. Lokator trafił pod opiekę ratowników medycznych, a następnie został przewieziony do szpitala w Katowicach-Ochojcu. Następnie strażacy oddymili oraz przewietrzyli mieszkanie. Dalsze postępowanie w tej sprawie prowadzą tyscy policjanci.