Ratownicy biegli do mężczyzny w Tychach. Nie udało się go odratować. Sąsiad na nich krzyczał, że źle zaparkowali

Ratownicy biegli do mężczyzny w Tychach. Nie udało się go odratować. Sąsiad na nich krzyczał, że źle zaparkowali. Do dramatycznego zdarzenia doszło na al. Niepodległości w Tychach. Ratownicy medyczni zostali wezwani do nagłego zatrzymania krążenia u jednego z lokatorów.

Zdarzenie miało miejsce w czwartek wieczorem.

Po przyjeździe na miejsce ratownicy zaparkowali ambulans na sygnałach i czym prędzej skierowali się do lokalu poszkodowanego. Po wyjściu z ambulansu medycy zostali zwyzywani przez jednego z lokatorów, który stał na balkonie. Mężczyzna miał pretensje, że ambulans nie zaparkował, jak należy, a nie na środku drogi. Tutaj najwyraźniej trzeba podkreślić, że w sytuacjach nagłych każda sekunda się liczy. Mężczyzna najwyraźniej kompletnie nie zdawał sobie sprawy z powagi sytuacji.

Niestety, pomimo wysiłku ratowników nie udało się uratować osoby, do której wezwano ratowników. O sprawie pierwszy informował portal 112Tychy.pl.

Total
0
Shares
Related Posts