Nie żyje mężczyzna z ul. Nałkowskiej w Tychach. Gdy trafił do szpitala, zatrzymano trzech mężczyzn. 47-latek, który miał upaść ze schodów lub zostać pobity na ulicy Nałkowskiej, ostatecznie zmarł w szpitalu. Przyczynę jego śmierci określi sekcja zwłok, którą zleciła prokuratura.
O zdarzeniu policja została powiadomiona 25 sierpnia, tuż przed północą.
„Komenda Miejska Policji w Tychach została powiadomiona o upadku mężczyzny ze schodów w piwnicy budynku wielorodzinnego” – przekazał nam Marcin Gącik z tyskiej policji. „47-letni mężczyzna trafił do szpitala z obrażeniami. Obecnie jest zbierany materiał dowodowy w celu ustalenia okoliczności tego zdarzenia. W sprawie zatrzymanych zostało trzech mężczyzn, którzy mogą mieć związek ze zdarzeniem” – dodał wtedy rzecznik tyskiej policji.
47-latek doznał poważnych obrażeń głowy, w stanie ciężkim trafił do szpitala. Ostatecznie zmarł. Zaraz po zdarzeniu zatrzymano trzech mężczyzn: 30-letniego, 53-letniego oraz 29-letniego tyszanina. Mężczyźni zostali przesłuchani i wypuszczeni.
Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, policja bada sprawę raczej pod kątem nieszczęśliwego upadku 47-latka. Jednoznaczną przyczynę zgonu określi zlecona przez prokuraturę sekcja zwłok.