54-letni mieszkaniec Mikołowa odpowie przed sądem po interwencji tyskiej drogówki. Mężczyzna, kierując audi, wyprzedzał inny pojazd na oznakowanym przejściu dla pieszych na al. Bielskiej w Tychach. Jak się okazało, nie pierwszy raz narażał życie i zdrowie pieszych.
Policjanci zatrzymali kierowcę do kontroli bezpośrednio po wykroczeniu. Jak ustalili, 54-latek nie powinien w ogóle siadać za kierownicą. Wcześniej, decyzją administracyjną, cofnięto mu uprawnienia do kierowania pojazdami, jednak mimo to nadal prowadził samochód. To nie wszystko. Mundurowi ustalili również, że mężczyzna ponownie dopuścił się tego samego wykroczenia w warunkach recydywy. W ciągu dwóch lat kolejny raz naruszył zakaz wyprzedzania w rejonie przejścia dla pieszych.
Za wykroczenie policjanci nałożyli na niego mandat w wysokości 3 tys. zł oraz 15 punktów karnych. Kierowca odmówił jednak jego przyjęcia. Sprawa trafi więc do Sądu Rejonowego w Tychach. Sąd zajmie się także kwestią niestosowania się do decyzji o cofnięciu uprawnień.
Ponieważ na miejscu nie było osoby, której można było przekazać pojazd, audi zostało usunięte z drogi na koszt właściciela.
Policja przypomina, że wyprzedzanie na przejściu dla pieszych należy do najniebezpieczniejszych wykroczeń drogowych. Funkcjonariusze zwracają też uwagę, że prowadzenie pojazdu mimo cofniętych uprawnień jest poważnym naruszeniem prawa i może skutkować odpowiedzialnością karną, w tym grzywną, zakazem prowadzenia pojazdów, a nawet karą do dwóch lat pozbawienia wolności.