Samochód policyjny / fot. Tychy24.net

Kierowca w Tychach spanikował na widok policjantów. To był początek jego kombinowania i problemów. Miał pecha, bo zwrócił uwagę mundurowych na siebie, dalej już sprawy potoczyły się szybko.

Zdarzenie miało miejsce na al. Bielskiej.

„Podejrzenia funkcjonariuszy wzbudził kierujący fiatem, który na widok radiowozu nagle zawrócił. Policjanci postanowili zatrzymać do kontroli pojazd i sprawdzić czy kierujący ma coś na sumieniu. Mundurowi włączyli sygnały i samochód zatrzymał się na poboczu” – wyjaśnia Barbara Kołodziejczyk z tyskiej policji. „Wtedy policjanci zauważyli, jak jego kierujący zamienia się miejscami z pasażerem. Okazało się, że mężczyzna postanowił przesiąść się z małżonką ponieważ obawiał się badania trzeźwości” – dodaje.

Ostatecznie okazało się, że 39-latek miał w organizmie ponad pół promila alkoholu. Teraz o jego losie zdecyduje sąd i prokurator. Za jazdę pod wpływem alkoholu grozi do dwóch lat więzienia.