Nie 17, a nawet 25 miejsc parkingowych może pojawić się przy Teatrze Małym

Nowe miejsca parkingowej mają pojawić się przy Teatrze Małym / fot. MZUiM Tychy

Sztolnia Czarnego Pstrąga

Nie 17, a nawet 25 miejsc parkingowych może pojawić się przy Teatrze Małym. To informacja, którą przekazał Miejski Zarząd Ulic i Mostów w Tychach. Informacja o nowych miejscach parkingowych pojawiła się, gdy Tychy24.net zaczęło dopytywać w tej sprawie tyski magistrat.

Miejsca są potrzebne, ponieważ zarówno Teatr Mały, jak i MDK 1 generują duży ruch. Mieszkańcy i tak stają na terenach zielonych i chodnikach, które teraz MZUiM ma zamiar przekształcić w parkingi. Ma się to zadziać przy okazji modernizacji terenów przy ulicy Hlonda.

„Oczywiście mamy świadomość, że przy Teatrze potrzebne są miejsca parkingowe, dlatego zaprojektujemy co najmniej 17 miejsc parkingowych przy ul. Hlonda, a przy sprzyjających warunkach nawet 25 miejsc (6 miejsc przy ul. Braterskiej i 2 miejsca przy ul. Bocheńskiego). Wybudowanie dodatkowych 8 miejsc uzależnione będzie od warunków technicznych, które określone i wyznaczone zostaną przez gestorów sieci. W tym przypadku jesteśmy jednak dobrej myśli, że uda się zrealizować całość” – przekazał MZUiM Tychy.

Tutaj MZUiM poruszył dość ciekawą kwestię odnośnie do przybywania samochodów na terenie miasta oraz niewydolności dróg i infrastruktury.

„Czy 25 miejsc parkingowych wystarczy? Tempo przybywających na ulicach samochodów jest na tyle duże, że miejsc do parkowania zawsze będzie za mało. Gdyby samorządy w Polsce chciały odpowiedzieć, przynajmniej w znacznej części, na potrzeby parkingowe, to większość terenów zielonych musiałaby zostać pokryta betonem lub asfaltem. Projektując daną przestrzeń zawsze musimy odpowiedzieć sobie na pytanie co chcemy uzyskać. Funkcjonalność tak – jak najbardziej, ale w przypadku tej konkretnej przestrzeni, która stanowić powinna wizytówkę miasta, chcemy postawić przede wszystkim na estetykę” – przekazali urzędnicy MZUiM.

Tutaj można nieco odwrócić tok myślenia, bo w pewnym momencie rozwój miasta przez nową zabudowę prowadzi do jego degradacji. Tutaj wina leży po stronie urzędu, który pozwala na coraz większą zabudowę, a ta generuje następnie ruch samochodów oraz niewydolność infrastruktury drogowej i parkingowej. Coraz większe korki i coraz większe problemy z parkowaniem.

(AM)

Total
0
Shares
Related Posts