Tychy nie nadają się na dużego sylwestra. TVP jednak zorganizuje imprezę w Katowicach. Plac pod Żyrafą technicznie nie nadawał się do organizacji tak dużego wydarzenia – zwłaszcza jeśli chodzi o zaplecze. Chociaż w Tychach planowano wykorzystać pobliską infrastrukturę szkół, ostatecznie TVP nie podjęła ryzyka organizacji tak dużego i wymagającego wydarzenia w naszym mieście. .
Jeszcze w lipcu informowaliśmy o planach zorganizowania dużej imprezy sylwestrowej w Tychach z TVP. Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia podpisała umowę z TVP na 5 lat na organizację tego typu wydarzeń. Mówiło się, że po Tychach kolejnym miastem, w którym odbędzie się wydarzenie, będzie Sosnowiec.
Pod koniec ubiegłego roku urzędnicy z Tychów nagrali rolkę na media społecznościowe, w której jedna z urzędniczek poszła zapytać prezydenta o organizację sylwestra na Placu pod Żyrafą. Ten wtedy takiej możliwości nie wykluczył. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że trwały nad tym prace. Ostatecznie jednak sylwestra w Tychach nie będzie.
Jeszcze w lipcu informowaliśmy o problemach z ewentualną imprezą w Tychach. Po pierwsze, budowa sceny. Gdy wydarzenie odbywało się na Stadionie Śląskim czy przy Spodku, to budowa sceny trwała około 2 tygodni. W Tychach dodatkowym problemem jest ulica Edukacji. Jej zamknięcie na czas budowy sceny to byłby duży problem, zwłaszcza że w okolicy znajdują się szkoły, nie mówiąc już o komunikacji miejskiej. Drugą problematyczną kwestią jest zaplecze dla artystów. Tutaj właśnie miałyby być wykorzystywane znajdujące się w pobliżu obiekty szkolne. W Katowicach podczas imprezy sylwestrowej udostępniony jako zaplecze był Spodek i obiekt Międzynarodowego Centrum Kongresowego.
Jak podał portal Wirtualnemedia.pl, to właśnie problem z zapleczem dla artystów i obsługi oraz konieczność postawienia namiotów były jednymi z głównych czynników eliminujących Tychy.