Szkolenie strażników miejskich / fot. Straż Miejska Tychy

Psy nie pogryzą strażników miejskich w Tychach. Funkcjonariusze straży wzięli udział w szkoleniu z zakresu obchodzenia się z agresywnymi czworonogami. Nową wiedzę nabywali też tyscy urzędnicy.

Straż miejska zajmuje się szerokim zakresem interwencji, które często dotyczą też błąkających się po mieście zwierząt. Część jest płochliwa, część agresywna.

„Szkolenie które zostało przeprowadzone na terenie straży miejskiej, przygotowuje strażników do skutecznego a przede wszystkim bezpiecznego odłowu zwierzęcia, a w późniejszym czasie transportu do Miejskiego Schroniska” – poinformowała tyska straż.

Reklama

Straż nie zajmuje się tylko domowymi zwierzętami, ale także dzikimi – jak sarny, bociany czy dziki. Bywa, że interweniują nawet wobec egzotycznych okazów.

„Liczba interwencji z bezdomnymi zwierzętami w ciągu ostatnich kilku lat stale rośnie, a z ciekawszych zwierząt należy przypomnieć między innymi: Heloderme Meksykańską, Ptasznika Królewskiego, Węża Zbożowego, Jaszczurkę Perłową czy Gekona Lamparciego” – wyliczają tyscy strażnicy.

O interwencji wobec pająka było głośno w całym mieście. Ptasznik chodził po elewacji jednego z budynków na ulicy Rodakowskiego. Ostatecznie trafił do Leśnego Pogotowia w Mikołowie.

Po elewacji bloku w Tychach chodził duży pająk