Nowy pumptrack w Tychach / fot. TZUK Tychy

Pumptrack na Sublach na razie bez oświetlenia. Miasto wyliczyło, że może kosztować sporo, bo aż 52 tys. zł. Urzędnicy nie mówią twardego „nie” pomysłowi instalacji oświetlenia, ale na razie nie ma na nie przeznaczonych pieniędzy.

Z pomysłem oświetlenia pumptracka na Sublach wystąpiła czwórka tyskich radnych PiS (Anita Skapczyk, Aleksandra Wysocka-Siembiga, Andrzej Kściuczyk, Jarosław Hajduk). Miasto oszacowało wstępnie koszty – to około 52 tys. zł. Sam pumptrack – miejsce do wyczynowej jazdy na rowerze – kosztowało 160 tys. zł. To 100 metrowy tor, który umożliwia szybką jazdę, widowiskowe ewolucje i skoki.

„Po wykonaniu wizji w terenie oszacowano, że koszt inwestycji jw., wyniesie około 52.000,0O zł przy zabudowie 6 szt. słupów oświetleniowych. ilość słupów, moc opraw oraz ewentualne dodatkowe komponenty do zainstalowania na infrastrukturze oświetleniowej, niezbędne do zachowania bezpieczeństwa użytkowników Pumptrucka, zależą od rozwiązań projektowych” – stwierdziła Anna Warzecha, naczelnik Wydziału Komunalnego, Ochrony Środowiska i Rolnictwa Urzędu Miasta Tychy. – „Szacunek wydziału obejmuje opracowanie projektu wraz z zabudową słupów oświetleniowych, które stosuje się w ciągach pieszych czy podwórkach. Nie wyklucza się wzrostu kosztów inwestycji z uwagi na sposób użytkowania doświetlanego terenu” – dodaje.

Naczelnik stwierdziła, że zadanie zostało wpisane do wykazu zadań inwestycyjnych i zostanie realizowane „po przyznaniu środków finansowych na realizację powyższego oświetlenia”. Bez terminu, kiedy to ewentualnie mogłoby się zadziać.