/ fot. Policja

To była rutynowa kontrola, która okazała się źródłem dużych problemów dla 20-letniego mężczyzny. Kierujący BMW nie dość, że nie miał dokumentów, to miał nałożony sądownie zakaz prowadzenia pojazdów. Teraz grozi mu odsiadka.

W poniedziałek na ulicy Begonii do rutynowej kontroli został zatrzymany kierujący BMW. Jak się okazało 20-latek nie miał ani dowodu rejestracyjnego ani aktualnych badań technicznych. To jednak nie był koniec problemów młodego mężczyzny.

– Dodatkowo po sprawdzeniu w policyjnej bazie danych, okazało się, że 20-letni kierowca od 2015 roku do sierpnia 2017 roku posiada zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych wydany przez Sąd Rejonowy w Tychach – wyjaśnia Barbara Kołodziejczyk z tyskiej policji.

Reklama

Teraz kierowcy grozi nawet 3-lata pozbawienia wolności.