Tyski radny z zakazem publikacji zdjęć po wizycie w spółce miejskiej. Ta utrzymuje, że mógł fotografować, ale nie może publikować

Lukasz Drób / fot. Tychy24.net
Łukasz Drób / fot. Tychy24.net
Zamów swój materiał sponsorowany na Tychy24.net. Pokaż swoją firmę

Tyski radny z zakazem publikacji zdjęć po wizycie w spółce miejskiej. Ta utrzymuje, że mógł fotografować, ale nie może publikować – wynika z odpowiedzi, którą otrzymał Łukasz Drob, radny PiS. Chodzi o zdjęcia wykonane na terenie zakładu Master Odpady i Energia. „Fotografie dokumentują stan zastany, sposób i skalę gromadzenia odpadów oraz warunki eksploatacji obiektów” – twierdzi radny. Spółka mówi o „tajemnicy przedsiębiorstwa”. 

  • Radny Łukasz Drob wykonał zdjęcia na terenie spółki Master za wiedzą i ustną zgodą osoby oprowadzającej. Spółka twierdzi jednak, że zgoda na fotografowanie nie oznaczała zgody na publikację.
  • Fotografie miały dokumentować sposób i skalę gromadzenia odpadów oraz warunki eksploatacji zakładu. Radny chciał dołączyć je do interpelacji dotyczącej m.in. składowania odpadów i uciążliwości odorowych.
  • Master powołuje się na wewnętrzny regulamin oraz ochronę tajemnicy przedsiębiorstwa i domaga się niepublikowania zdjęć bez wyraźnej zgody. 

Tyski radny PiS, Łukasz Drob, po wizycie w spółce Master ma wiele wątpliwości. Te zebrał w interpelacji. Pyta o sposób składowania odpadów i odór, który emituje zakład. Przypomnijmy, od lat na uciążliwości odorowe z rejonu zakładu przy ulicy Lokalnej skarżą się mieszkańcy Urbanowic i graniczącego z nimi Bierunia. Kiedyś nawet zorganizowali protest w tej sprawie.

„W dniu 24 lipca 2026 r., w ramach prac Zespołu ds. odorowości, odbyła się wizja na terenie zakładu, podczas której zaobserwowano znaczne ilości odpadów zielonych zgromadzonych na otwartym terenie. Na podstawie oględzin nie było możliwe ustalenie, czy stanowiły one magazynowanie odpadów, czy element procesu przetwarzania. Skala magazynowania uzasadnia weryfikację, czy odpady znajdują się wyłącznie w miejscach wskazanych w obowiązującym pozwoleniu zintegrowanym oraz czy zachowywane są dopuszczalne masy i warunki magazynowania” – pyta radny w interpelacji. Radny chce, żeby wskazano miejsca magazynowania odpadów, oraz zadał szereg pytań na temat pozwolenia wydanego dla zakładu i samego przyjmowania odpadów.

Czytaj również:  Tychy pamiętają o Powstańcach Śląskich. Obchody 15 sierpnia

„Tajemnica przedsiębiorstwa”. Radny dostał zakaz publikacji zdjęć

„Informuję, że załączona dokumentacja fotograficzna została wykonana 24 lipca 2026 r. podczas oficjalnej wizyty Zespołu ds. odorowości na terenie spółki, za wiedzą i ustną zgodą przedstawiciela spółki na wykonanie zdjęć. W dniu 29 lipca 2026 r. przekazano mi telefonicznie stanowisko pracownika spółki, zgodnie z którym mimo wcześniejszej zgody fotografie nie powinny zostać publicznie udostępnione” – stwierdził radny Łukasz Drob. „Fotografie dokumentują stan zastany, sposób i skalę gromadzenia odpadów oraz warunki eksploatacji obiektów. W związku z powyższym wnoszę o publikację interpelacji wraz z załącznikiem fotograficznym jako materiałem dokumentującym sprawę o istotnym znaczeniu dla mieszkańców. Jeżeli organ publikujący uzna, że określone elementy załącznika podlegają wyłączeniu z jawności, proszę o dokonanie wyłączenia wyłącznie w niezbędnym zakresie oraz o wskazanie podstawy prawnej, zakresu i przyczyny każdego zastosowanego ograniczenia” – dodał.

Spółka udzieliła odpowiedzi na interpelację radnego. Głównie w zakresie wykonywanych zdjęć.

„Przedmiotowe zdjęcia zostały wykonane podczas wizyty na terenie Spółki za wiedzą i ustną zgodą osoby oprowadzającej. Zgoda na fotografowanie na terenie Zakładu nie była i nie może być interpretowana jako zgoda na późniejsze publikowanie, rozpowszechnianie lub wykorzystywanie wykonanych materiałów we własnych celach, w szczególności poprzez zamieszczanie ich na portalu Facebook, w treści interpelacji, innych materiałach publicznych lub mediach społecznościowych” – czytamy w odpowiedzi udzielonej przez prezes spółki Master, Agnieszkę Lyszczok.

Ta powołuje się na wewnętrzny regulamin spółki Master.

„Podkreślamy, że osoba oprowadzająca nie udzieliła zgody na publikację przedmiotowych fotografii ani na ich wykorzystanie jako załącznika do interpelacji lub innych publicznie dostępnych materiałów. Informacja przekazana telefonicznie w dniu 29 lipca 2026 r. nie stanowiła cofnięcia wcześniej udzielonej zgody na publikację, ponieważ taka zgoda nigdy nie została udzielona. Było to doprecyzowanie zakresu zgody wyrażonej podczas wizyty. W związku z powyższym wnosimy o niewykorzystywanie oraz nieudostępnianie w przestrzeni publicznej zdjęć wykonanych na terenie Spółki bez uprzedniej, wyraźnej zgody osoby upoważnionej do jej udzielenia. Prosimy również o usunięcie fotografii, jeżeli zostały już opublikowane lub udostępnione za pośrednictwem portalu Facebook, innych mediów społecznościowych, stron internetowych albo w materiałach przekazanych osobom trzecim, oraz o pisemne potwierdzenie wykonania powyższego. Wskazuję, iż prawo kontroli określone w art. 11 ust. 4 ustawy z dnia 8 marca 1990 roku o samorządzie gminnym (Dz. U. 2026 poz. 662) musi być realizowane z zachowaniem przepisów o tajemnicy prawnie chronionej, a więc również o tajemnicy przedsiębiorstwa” – dodaje.

Czytaj również:  Ktoś zniszczył siedziska na boisku w Tychach. Wandale zabrali się też za przystanki

Tutaj jednocześnie warto przypomnieć, co dokładnie zostało sfotografowane. „Fotografie dokumentują stan zastany, sposób i skalę gromadzenia odpadów oraz warunki eksploatacji obiektów” – pisał radny Drob.

Total
0
Shares
Podobne wiadomości