Policjant / fot. Policja

W Tychach ciągle łamią kwarantannę i obowiązujące zakazy. 30 spraw w sanepidzie. Tyle notatek – od początku kwietnia – sporządzonych przez tyskich policjantów trafiło to Państwowej Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Tychach. Przypomnijmy ten może nałożyć grzywnę wysokości nawet 30 tys. zł.

Obecnie w Tychach mamy 43 zakażonych oraz 106 osób skierowanych jest na kwarantannę. To właśnie m.in. nakaz izolacji łamali ostatnio tyszanie, choć większość stosuje się do ograniczeń nałożonych przez służby sanitarne.

W jednym przypadku policjanci nie zastali w domu kobiety, która powinna przebywać w izolacji. Kobieta sama zdecydowała o zakończeniu kwarantanny, a to mogą jedynie zrobić służby sanitarne. Jej sprawą zajmie się teraz sanepid, grozi jej wysoka grzywna, a nawet więzienie.

Reklama

„Z kolei jeśli osoba, u której potwierdzono zakażenie, oddali się z miejsca, w którym powinna przebywać, będzie odpowiadać zgodnie z przepisami kodeksu karnego. Za to przestępstwo grozi kara pozbawienia wolności do roku. Jeżeli osoba sprowadzi niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu osób powodując zagrożenie epidemiologiczne lub szerzenie się choroby zakaźnej, podlega karze pozbawienia wolności do lat 8” – tłumaczą tyscy policjanci.

Oddalenie się z miejsca kwarantanny to jedno, inny z mieszkańców nakaz izolacji miał po prostu za nic.

„W ostatnim czasie tyscy policjanci interweniowali w sprawie mężczyzny, który przyjął gości, pomimo tego, że jest na kwarantannie. Okazało się, że dwie osoby, które odwiedziły właściciela mieszkania, doskonale o tym wiedziały i zlekceważyły zarówno zagrożenie jak i obostrzenia związane z gromadzeniem się w celach towarzyskich” – informuje Barbara Kołodziejczyk z tyskiej policji.

Wszystkim grożą teraz wysokie grzywny.