Interwencja policji w związku z brakiem maseczki / fot. Policja

Od 10 października cały kraj – w tym Tychy – znajdują się w żółtej strefie. Jednym z nowych obowiązków jest noszenie maseczek w przestrzeni publicznej. W Tychach wiele osób się do tego obowiązku nie stosowało. Co można było zobaczyć nie tylko chodząc po mieście, ale także udając się na zakupy na np. targ.

W Tychach nie tylko pouczali, ale też karali mandatami.

„Tylko w miniony weekend mundurowi podjęli 97 interwencji związanych z naruszeniem aktualnie obowiązujących przepisów głównie nieprzestrzeganiem obowiązku zasłaniania twarzy. Te potwierdzone interwencje, a było ich 90, zakończyły się łącznie 6 pouczeniami, 123 mandatami karnymi oraz 5 wnioskami do sądu” – mówi Barbara Kołodziejczyk z tyskiej policji. – „Miejmy na uwadze powagę sytuacji i stosujmy się do obowiązujących przepisów. W ten sposób chronimy siebie i innych. Lekceważenie zaleceń może zagrozić naszemu zdrowiu, a nawet życiu. W tych trudnych czasach trzeba wykazać się odpowiedzialnością za siebie i innych” – dodaje.

W sobotę mundurowi zabezpieczali 10 zgromadzeń odbywających się na obszarze naszego województwa w. Antycovidowcy protestowali w: Bielsku-Białej, Częstochowie, Rudzie Śląskiej, Rybniku i w Katowicach. Uczestniczyło w zgromadzeniach blisko tysiąc osób. Podczas tych wydarzeń stróże prawa skierowali 168 wniosków do sądu, wystawili 9 mandatów i pouczyli 57 osób za niestosowanie się do obowiązujących przepisów w związku z ograniczeniami podczas epidemii.

Sporo osób w miniony weekend w sumie ukarano w regionie. W sumie w ciągu 2 dni policjanci ukarali mandatami blisko 2200 osób, pouczyli 1,5 tysiąca osób i skierowali blisko 500 wniosków do sądu.