Wyczerpany bezdomny prosił o pomoc na przystanku przy Urzędzie Miasta. Strażnicy zawieźli go do noclegowni.
W sobotę 29 listopada do dyżurnej Straży Miejskiej w Tychach wpłynęło zgłoszenie od przechodnia, który na przystanku „Tychy – Urząd Miasta” został poproszony o pomoc przez osobę bezdomną. Z relacji wynikało, że mężczyzna jest skrajnie wyczerpany i prosi o kontakt ze strażą, bo „nie ma już sił” i chce trafić do noclegowni.
Po przybyciu na miejsce strażnicy miejscy zastali wychłodzonego, bardzo osłabionego mężczyznę. W trakcie podejmowanych czynności doszło u niego do ataku drgawek. Funkcjonariusze natychmiast udzielili mu pierwszej pomocy i wezwali Zespół Ratownictwa Medycznego.
Ratownicy przejęli bezdomnego, udzielili mu specjalistycznej pomocy medycznej i ustabilizowali jego stan. Po zakończeniu działań mężczyzna został ponownie przekazany pod opiekę strażników miejskich, którzy przetransportowali go do noclegowni przy ul. Mikołowskiej.
Straż Miejska podkreśla, że to dzięki reakcji przechodnia udało się szybko udzielić pomocy i zapobiec możliwej tragedii.
























