Autobus MZK Tychy / fot. UM Tychy

Wypadają linie autobusowe w Tychach i powiecie bieruńsko-lędzińskim. To efekt sporu zbiorowego o płace, który toczy się w spółce PKM Tychy. Dzisiaj pasażerowie odczuli pierwsze jego skutki, będą kolejne. Zarząd Transportu Metropolitalnego już zapowiedział kary dla PKM Tychy w związku z wypadającymi kursami.

Na profilu ZTM Alert na Facebooku ciągle pojawiają się nowe informacje odnośnie odwołania poszczególnych kursów autobusów w Tychach i powiecie bieruńsko-lędzińskim. Mieszkańcy dzielnic Jaroszowice-Urbanowice-Wygorzele są mocno dotknięci wypadającymi liniami.

„Autobus linii 137 jest odwołany w następujących kursach : Tychy Dworzec PKP 10:15-Tychy Centrum Handlowe 10:49; Tychy Centrum Handlowe 11:04-Tychy Dworzec PKP 11:36; Tychy Dworzec PKP 12:18-Tychy Centrum Handlowe 12:52; Tychy Centrum Handlowe 12:54-Wilkowyje Murarska 13:36; Wilkowyje Murarska 14:14-Tychy Centrum Handlowe 14:59” – czytamy w ostatnim komunikacie na stronie ZTM Alert. Wcześniej odwołano kursy linii 31 i 14.

„Kierowcy przestali przychodzić z wolnego” – mówi nam jeden ze związkowców opisując powód występowania luk w komunikacji miejskiej m.in. na terenie Tychów. Jak dowiedział się portal Tychy24.net, we wtorek (05.10) związkowcy mają spotkać się z zarządem spółki w ramach mediacji. Jeżeli one nie przyniosą skutku, to protest zostanie zaostrzony i tym samym będzie bardziej odczuwalny dla pasażerów.

ZTM zapowiedział już kary dla tyskiej spółki.

„Mamy prawo nakładać kary na przewoźnika i takie konsekwencje finansowe, bo do tego to się sprowadza, będą wyciągane względem przewoźnika” – mówi nam Michał Wawrzaszek, rzecznik ZTM. Jak dodaje, to jest jednak sprawa drugorzędna. „Dzisiaj najważniejsze jest to, żeby PKM Tychy uporał się z tymi trudnościami kadrowymi” – dodaje.

Otrzymaliśmy oświadczenie od PKM Tychy:

Gorąco w PKM Tychy. Spór zbiorowy z kierowcami – czy komunikacja miejska w Tychach stanie?