/fot. Policja

Mieszkaniec Tychów chciał sobie zrobić z radiowozu taksówkę. Zabolało kieszeń 66-letniego mieszkańca Tychów, który chciał sobie zrobić z radiowozu taksówkę. Wymyślił interwencję, tylko po to, żeby policjanci podwieźli go do domu.

„Radiowóz to nie taksówka” przekonał się o tym, mieszkaniec Tychów, który wezwał mundurowych. – Mężczyzna powiedział, że jest na ulicy Elfów, gdzie grupa agresywnych mężczyzn go obserwuje, a on się ich obawia. Policjanci natychmiast pojechali we wskazany rejon by pomóc mężczyźnie oraz zapobiec eskalacji niebezpiecznych zdarzeń – wyjaśnia Barbara Kołodziejczyk z tyskiej policji. – Na miejscu w rozmowie ze zgłaszającym policjanci odczuli, że ten nie mówi całej prawdy. Zweryfikowali dokładnie fakty i prawda wyszła na jaw. Mężczyzna celowo wprowadził w błąd policjantów bo liczył na odwózkę do domu – dodaje.

66-latek za wezwanie mundurowych bez powodu został ukarany 500 zł mandatem. Niestety, tego typu zachowania powodują, że akurat na pomoc może oczekiwać ktoś kto jej potrzebuje.

Reklama