Na Paprocanach policjanci szukali onanisty. Mężczyzna miał być widziany na Dzikiej Plaży, w krzakach. Sprawę zgłosił anonimowo jeden z mieszkańców.
Zdarzenie miało mieć miejsce w poniedziałek, 17 sierpnia. „Chowając się w krzakach, za rzeczką, po drugiej stronie, widziany był patałach, który się onanizował. Swoją drogą, dobrze to wykombinował, bo dojść tam można tylko lasem z drugiej strony. Na nieszczęście chłopa trafił na osoby, które zareagowały. Policja poinformowana, więc miejscówka spalona” – napisał jeden z mieszkańców na grupie Spotted Tychy. Zaapelował do innych o reakcję w razie dostrzeżenia mężczyzny. „To było obrzydliwe” – skwitował.
Zgłoszenie faktycznie wpłynęło w tej sprawie do tyskiej policji. W poniedziałek około godziny 16.30.
„Wpłynęło anonimowe zawiadomienie o tym, że na Dzikiej Plaży przy jeziorze Paprocany, przy ulicy Nad Jeziorem, stoi mężczyzna z opuszczonymi spodniami, miał się onanizować. Policjanci pojechali na miejsce, ale nikogo tam nie zastali” – przekazał nam Marcin Gącik z tyskiej policji.
To nie pierwszy tego typu przypadek w Tychach. W czerwcu ubiegłego roku pisaliśmy o mężczyźnie, który miał się obnażać i onanizować na oczach przechodniów pod filarami na ulicy Budowlanych. Ostatecznie ustalono jego tożsamość i usłyszał zarzuty.
44-latek z osiedla „B” usłyszał zarzuty. Obnażał się przed ludźmi i dotykał na ich oczach