Samochód policyjny / fot. Tychy24.net

Pijany kierowca jechał zygzakiem na ulicy Fabrycznej. Wpadł po telefonie od świadka, który zauważył jadące w dziwny sposób Audi i nie pozostał obojętny. Niewykluczone, że uratował tym samym komuś życie, bo jak się okazało 51-letni kierujący za kołnierz nie wylewał.

Tyscy policjanci otrzymali zgłoszenie, że ulicą Fabryczną może poruszać się nietrzeźwy kierowca.

„Zgłaszający wskazał, że ma poruszać się samochodem audi oraz podał numery rejestracyjne. Na miejscu szybko pojawili się policjanci wydziału ruchu drogowego. Mundurowi zbadali na zawartość alkoholu w organizmie 51-latka. Badanie wykazało u niego ponad 2 promile alkoholu” – informuje Barbara Kołodziejczyk z tyskiej policji.

51-latkowi grozi teraz 2 lata pozbawienia wolności, stracił też prawo jazdy. O jego dalszym losie zdecyduje prokurator i sąd.