Samochód policyjny / fot. Tychy24.net

Po pijaku złodziej ciągnął w Tychach nietypową zdobycz. Miał pecha, trafił na policjantów. Teraz nastolatkowi grozi nawet 5 lat więzienia.

To było raczej nietypowe zdarzenie. Policjanci podczas patrolu ulicy Starokościelnej w Tychach zauważyli młodego mężczyznę, który ciągnął metalową furtkę po ziemi.

„Nastolatek ledwo szedł i nieustannie się przewracał. Okazało się, że był pijany i nie potrafił wytłumaczyć, skąd ma furtkę z zamkiem na elektromagnes. Wywiadowcy sprawdzili przyległy teren i znaleźli ogrodzenie, w którym brakowało części wejściowej” – wyjaśnia Barbara Kołodziejczyk z tyskiej policji. „Zaskoczony sytuacją właściciel posesji potwierdził, że to jego własność. Policjanci zatrzymali 19-latka. Okazało się, że ma ponad półtora promila alkoholu w organizmie” – dodaje.

19-latek trafił do aresztu, już usłyszał zarzut kradzieży i teraz o jego dalszym losie zdecyduje prokurator oraz sąd. Za kradzież kodeks karny przewiduje karę nawet 5 lat więzienia