Mężczyzna wspiął się na kamieniołom / fot. Tychy24.net

50-letni mieszkaniec Tychów omal nie stracił życia, po tym jak wszedł na kamieniołom w miejscowości Kozy. Ratowali go strażacy, policja i Górskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe.

To miała być spokojna rodzinna wycieczka. Pomysł na aktywne spędzenie wolnego czasu w miejscowości Kozy, okazał się dla turystów z Tychów śmiertelnie niebezpieczną wyprawą.

Szlak nie był trudny, pogoda też dopisywała. Problemy rozpoczęły się, gdy 50-latek postanowił wspiąć się na kamieniołom. Pomimo apeli członków rodziny mężczyzna wspinał się coraz wyżej, aż nie mógł zejść.

Reklama

– Wszedł około 100 metrów do góry – mówi nam jeden że świadków zdarzenia. – Upadek mógł się zakończyć tragicznie – dodaje.

W pewnym momencie położył się na niemal pionowej skale i nie mógł się ruszyć. Każdy nawet najmniejszy ruch wywoływał osuwanie się kamieni.

Rodzina zdecydowała się skorzystać z numeru alarmowego 112 i wezwać pomoc. Ostatecznie udało się ściągnąć 50-latka z feralnej ściany kamieniołomu. Mężczyzna był trzeźwy.

Świadkowie byli pod wrażeniem skuteczności reagujących służb. Akcję w trudno dostępnym terenie przeprowadzono bardzo szybko i profesjonalnie. Zdarzenie miało miejsce w sobotę (1 lipca).