/ fot. Policja

Tyscy policjanci zatrzymali 20-letniego mieszkańca Zabrza, dla którego Tychy miały być rynkiem zbytu dla dopalaczy. Został tymczasowo aresztowany.

Mężczyzna chciał wprowadzić do Tychów nowe substancje psychoaktywne. Dzięki działaniom operacyjnym policjantów, udało się go zatrzymać przed wprowadzeniem do obrotu znacznej ilości potencjalnie trujących substancji.

– Policjanci zatrzymali 20-latka, który posiadał przy sobie 270 tabletek z niebezpiecznymi dla życia i zdrowia substancjami. W toku prowadzonego śledztwa ustalono, że mężczyzna chciał wprowadzić na tyski rynek te niebezpieczne substancje – wyjaśnia Barbara Kołodziejczyk z tyskiej policji.

Reklama

Dopalacze są bardzo niebezpieczne, bo nigdy nie wiemy, co tak naprawdę zażywamy – Producenci cały czas modyfikują skład chemiczny dopalaczy. Często mieszanki te, okazują się śmiertelne dla organizmu – dodaje rzecznik tyskiej policji.

Na wniosek prokuratury, sąd aresztował 20-latka na trzy miesiące. Za przestępstwo wprowadzenia do obrotu szkodliwych substancji, grozi od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.