W Tychach policja weszła do jednego ze sklepów, w którym miały być sprzedawane dopalacze, a mundurowi znaleźli metaamfetaminę. Dalsze poszukiwania doprowadziły policjantów do jeszcze większej ilości narkotyków w jednym z mieszkań. Właściciel chciał je spuścić w toalecie.

Katowicka policja przejęła w sumie 800 działek metaamfetaminy, 4 tabletki ekstazy i kilkanaście gramów suszu roślinnego. Zatrzymano też dwie osoby 24 i 25-latka.

– Policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Narkotykową Komendy Miejskiej Policji w Katowicach uzyskali informację, że w jednym ze sklepów w Tychach mogą być sprzedawane dopalacze. Kryminalni wkroczyli do akcji. W sklepie znaleźli blisko 140 działek dilerskich białego proszku – wyjaśnia Aneta Orman z katowickiej policji. Badanie wykazało, że jest to metaamfetamina. Zatrzymano 25-latka, mieszkańca Łodzi, który zatrzymał się u swojego 24-letniego kolegi, ten wynajmował mieszkanie w Tychach. Tam policjanci też znaleźli narkotyki.

Reklama

–  Gdy policjanci pojechali pod wskazany adres, zastali 24-latka w łazience, próbującego pozbyć się posiadanych narkotyków. Nielegalny towar chciał wrzucić do toalety. Dzięki szybkiej reakcji, policjanci udaremnili zamiar 24-latka. Łącznie, w mieszkaniu stróże prawa znaleźli i zabezpieczyli 670 działek dilerskich metaamfetaminy, 4 tabletki ekstazy oraz kilkanaście gramów suszu roślinnego – wyjaśnia Aneta Orman.

Dwóm mężczyznom postawiono zarzuty, przyznali się do winy. Grozi im do 3 lat pozbawienia wolności.