Mężczyzna / fot. Pixabay.com

W Tychach agresywny mężczyzna rzucał kamieniami w ludzi, samochody i autobusy. Zaczepiał też przechodniów, podczas zatrzymania przez strażników miejskich doszło do szarpaniny i strażnicy byli zmuszeni obezwładnić agresora.

Najpierw mężczyznę zauważono w rejonie stacji Tychy-Lodowisko. Rzucał tam kamieniami w przejeżdżające pojazdy. Trafił m.in. w szybę autobusu miejskiego, którą wybił. Straty oszacowano na około 3 tys. zł. Jeden ze świadków powiadomił straż miejską. Wtedy nie udało się go ująć. Kilka godzin później zauważono go w rejonie zajezdni autobusowej na ulicy Towarowej. Interweniowali strażnicy.

„Patrol udał się na miejsce i zaczął poszukiwać osoby odpowiadającej podanemu rysopisowi. Przejeżdżając obok przystanku zauważyli mężczyznę, który wcześniej był sprawcą niszczenia mienia. Funkcjonariusze niezwłocznie podjęli interwencję w celu zatrzymania sprawcy. Mężczyzna był bardzo zdenerwowany i agresywny i nie chciał się podporządkować poleceniom strażnikom. W związku z brakiem współpracy i agresywnością mężczyzny zastosowano chwyty obezwładniające. Niestety nie obyło się również bez założenia kajdanek i umieszczenia mężczyzny w radiowozie. Od przebywających na tym przystanku osób uzyskano informację, że wcześniej mężczyzna zaczepiał przypadkowych przechodniów i rzucał w nich kamieniami” – informuje tyska straż miejska.

Reklama

Jak się okazało mężczyzna był pijany. W wydychanym powietrzu miał ponad 1,7 promila alkoholu. Został przewieziony do Izby Wytrzeźwień w Sosnowcu. Sprawę przejęła tyska policja, mężczyzna będzie odpowiadał za zniszczenie mienia.