Samochód policyjny / fot. Tychy24.net

Mieszkanka Tychów z zarzutem usiłowania zabójstwa swojego dziecka. W sobotę prokuratura postawiła zarzuty kobiecie, która miała ranić wiele razy nożem swojego 1,5 rocznego synka w szyję. Do dramatycznego zdarzenia doszło w piątek na ulicy Honoraty w Tychach.

Służby zostały wezwane do interwencji domowej, gdzie miało znajdować się małe dziecko. Na miejscu okazało się, że chłopczyk został ranny w szyję. Ostatecznie dziecko udało się przetransportować do szpitala.

„Stan dziecka był ciężki, miało dwie duże rany szyi i 7, 8 mniejszych. Było we wstrząsie z powodu utraty krwi. Chłopczyk w ciągu 10 minut trafił na blok operacyjny” – relacjonował w sobotę dr Andrzej Bulandra, koordynator Centrum Urazowego dla Dzieci w Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach. Chłopczyk jest w śpiączce farmakologicznej. Lekarze są dobrej myśli.

40-letnia matka została zatrzymana. Usłyszała zarzut usiłowania zabójstwa. Jak donosi Radio RMF, kobieta miała „w zasadzie” przyznać się do zarzucanego jej czynu, ale nie była w stanie wyjaśnić racjonalnie swojego postępowania.

Prokuratura zapowiedziała powołanie biegłych, celem ustalenia poczytalności kobiety oraz tego czy nie cierpi na choroby psychiczne. Do sądu zostanie skierowany też wniosek o tymczasowy areszt. 40-latce grozi nawet dożywocie.

W chwili zdarzenia w mieszkaniu przy ulicy Honoraty znajdowali się też matka kobiety i jej brat. Zostali przesłuchani w charakterze świadków.