Dziura w drodze / fot. Tyska Dziura /Facebook

W Tychach powstał profil Tyska Dziura. Kierowcy mają dość kiepskiego stanu dróg i dzielą się zdjęciami na Facebooku. Te mają ostatecznie trafiać do Miejskiego Zarządu Ulic i Mostów.

W Tychach kierowcy od lat narzekają na stan dróg. Co jakiś czas remontowane, ciągle w stanie, który sprawia, że dobrze jest się poruszać po nich SUV-em. Dlatego też w sieci, co rusz pojawiają się kpiny z nowego samochodu służbowego prezydenta Tychów Andrzeja Dziuby, chodzi o Jeepa Compass z napędem 4×4.

Jaki jest cel tyskiego profilu na Facebooku?

– Strona ma pokazywać ile miejsc w Tychach wymaga dofinansowania: al. Bielska, Grota Roweckiego, Wyszyńskiego, Piłsudskiego, Budowlanych, dziurawe ronda, fatalne chodniki choćby na Piłsudskiego w okolicy sklepu rowerowego, gdzie chodnik chyba pamięta poprzedni ustrój – mówi Tomasz Musioł, administrator Tyskiej Dziury. – Wydajemy po kilka milionów rocznie na spółki gminne, a nie potrafimy zadbać o infrastrukturę! Co jest podstawą – dodaje.

Profil ma aktywnie działać – przynajmniej w założeniu autora – poza światem wirtualnym. W planach jest kampania dotycząca bezpieczeństwa pieszych.

– Będziemy przeprowadzać doświadczenia na tyskich przejściach dla pieszych, żeby wskazać ich zagrożenie – mówi Musioł.

Sprawdziliśmy ile w Tychach Miejski Zarząd Ulic i Mostów wydaje na remonty. W 2015 roku było to ponad 13,7 mln zł, 2016 – 11,5 mln zł w 2017 – 12,2 mln zł, w 2018 – 12,5 mln zł, 2019 – 12,9 mln zł, a 2020 MZUiM chce wydać 11,7 mln zł.

To są wydatki na drogi należące do miasta, jeżeli dziury znajdują się na drogach należących do np. spółdzielni mieszkaniowych czy wspólnot, wtedy nie można liczyć na to, żeby miasto usuwało usterki.

Komentarze