/ fot. Policja

W wypadku pod Lesznem na drodze S5 zginał mieszkaniec Tychów. Do tragicznego zdarzenia doszło we wtorek około godziny 1.00. Kierujący wcześniej uciekał samochodem przed policjantami, którzy przyjechali tam żeby mu pomóc. Otrzymali zgłoszenie, że mężczyzna może mieć myśli samobójcze.

Kierowca na widok policjantów zaczął uciekać, nie reagował na sygnały świetlne i dźwiękowe. Uciekał z dużą prędkością, zmieniał pasy ruchu i lawirował między innymi pojazdami.

Swoją jazdę zakończył w kierunku na Wrocław, pomiędzy węzłami Lipno i Leszno Zachód. Samochód z dużym impetem uderzył w bariery energochłonne.

Z informacji podanych przez lokalne media wynika, że kierowcą był 23-letni mieszkaniec Tychów, prowadził Renault Clio. Pomimo reanimacji przeprowadzonej przez policjantów, nie udało się go odratować.

Komentarze