/ fot. Tychy24.net
Reklama

Mieszkańcy wzywali strażaków, bo myśleli, że pali się trawa na ulicy Dąbrowskiego. Wiadomo, co tak naprawdę się paliło. Sprawdziliśmy u źródła, czyli w tyskiej straży pożarnej.

Faktycznie zgłoszenie wpłynęło odnośnie ulicy Dąbrowskiego i widocznego ognia oraz dymu. Na miejsce udał się zastęp strażaków i, jak się okazało, paliło się, ale w rejonie ulicy Wyszyńskiego – przy wiadukcie, przy lodowisku.

Jak się ostatecznie okazało, ktoś sobie rozpalił ognisko, a następnie je porzucił. Strażacy ugasili ogień.

Reklama