
Tychy24.net
„To nie czas na zwężanie dróg w mieście” – deklarował na sesji prezydent Tychów. MZUiM dostał nowe wytyczne. Przypomnijmy, w Tychach zwężanie dróg z różnych powodów to coś, na co narzekają kierowcy od dłuższego czasu i to w różnych częściach miasta. Dzieje się to jednocześnie przy intensyfikacji zabudowy mieszkaniowej. Prezydent Tychów na sesji Rady Miasta Tychy zapowiedział inny kierunek.
„Nie ma zwężenia dróg w mieście” – stwierdził Maciej Gramatyka, prezydent Tychów. „Powiedziałem jasno panu dyrektorowi Miejskiego Zarządu Ulic i Mostów, że to nie czas na zwężanie dróg w mieście. Kiedy była przebudowa Grota-Roweckiego, częściowo rzeczywiście ta droga była zwężona, znaczy jej szerokość, ale żaden pas ruchu nie został zmniejszony i zasadniczo tak do tego podchodzę, że rzeczywiście nie powinniśmy dziś utrudniać życia kierowcom, ale powinniśmy dbać o bezpieczeństwo” – dodał prezydent.
Odniósł się też do budowy velostrady – szybkiej trasy rowerowej Tychy-Katowice. Przez inwestycję ulica Katowicka też ma być węższa.
„Na ulicy Katowickiej budowa ścieżki rowerowej według pewnych standardów w niektórych miejscach, mam informację od pana dyrektora, że może częściowo w jakichś tam pojedynczych przypadkach ta droga może być, jak rozumiem węższa, ale to są tylko pojedyncze przypadki. To nie jest tak, że cała droga jest zwężona i to jest tylko kwestia zajętości jezdni przez ścieżkę rowerową” – tłumaczył prezydent.
Kierowcy mają coraz ciaśniej
Zwężanie dróg w Tychach zaczęło się już za prezydentury Andrzeja Dziuby. Wtedy, chcąc jakoś poprawić sytuację parkingową na Paprocanach, przeznaczono po jednym pasie na ulicy Sikorskiego na parkingi dla pojazdów. Podobnie na ulicy Stoczniowców 70. To też pomogło w kwestii pojazdów, które urządzają sobie wyścigi wieczorami. Głośno zrobiło się też w przypadku al. Jana Pawła II, którą MZUiM chce zwęzić do jednego pasa w każdą ze stron, a już utrudniono tam przejazd kierowcom – zrobiono zwężenie i przejście dla pieszych, a w międzyczasie zamknięto tunel podziemny. Według MZUiM wejście do tunelu było w złym stanie technicznym, a miasto nie chciało inwestować w remont.
Kolejną kwestią jest ulica Jaśkowicka na wysokości Parku Jaworek, gdzie nawet mieszkańcy zbierali podpisy przeciwko zwężeniu. Tam zwężono pasy na potrzeby parkingu dla wodnego placu zabaw, tym samym wyraźnie nie tylko pogarszając przepustowość drogi, ale także jej bezpieczeństwo. Tam – o zgrozo – samochody potrafią parkować równolegle, czyli cofać się na ulicy w stronę jadących w ich kierunku samochodów. Niedawno też wyszło na jaw, że Jaśkowicka po drugiej stronie ronda będzie rozbudowywana z powodu inwestycji dewelopera, który chce budować kompleks budynków w rejonie ulic Jaśkowickiej i Świerzego. Plany rozbudowy ulicy mieszkańcy uznali za absurd, bo niedawno drogę po drugiej stronie ronda zwężano. Mniej wygodnie jeździ się też na ulicy Harcerskiej czy Kościuszki, które są po prostu węższe dla samochodów, bo wciśnięto tam pasy dla rowerów. Natomiast na ulicy Starokościelnej urzędnicy zgodzili się na zwężenie jednego z pasów, ponieważ deweloper potrzebował parkingu.
W 2024 roku prezydent Tychów był zdziwiony negatywnymi reakcjami mieszkańców na plany adaptacji pasów na ulicy Jaśkowickiej i Stoczniowców 70 na potrzeby parkingu. Przypomniał wtedy, że na Sikorskiego i Sublach to się sprawdziło.
„W żadnym z tych miejsc nie tworzą się korki i poprawiło się bezpieczeństwo – głównie pieszych. Poprawiliśmy też częściowo problem z parkowaniem w tych miejscach, więc nie do końca rozumiem to, co dzieje się wokół samej idei wyłączania jednego pasa pod parkowanie” – mówił w połowie 2024 roku prezydent Tychów, Maciej Gramatyka.