
Tychy24.net
Opłata za śmieci w Tychach wystrzeli w górę? „Inflacja, wzrost pensji minimalnej, koszty energii, wszystko wzrosło drastycznie” – mówi prezydent, którego zapytano o to, czy opłata za odbiór odpadów na terenie Tychów wzrośnie od przyszłego roku. Jak się okazuje, może pójść do góry i to znacznie.
O kwestię odpadów zapytał radny Łukasz Drob z PiS. Od stycznia 2025 roku tyszanie płacą 34 zł od osoby za odbiór odpadów. Wcześniej było to 26 zł. Teraz, jak się okazuje, ta opłata może wzrosnąć.
„Wcześniej, tak jak zresztą w raporcie (Raport o Stanie Gminy – red.) jest napisane, ona rzeczywiście wzrosła, ale nie rosła przez kilka lat wcześniejszych. A w tym czasie, jak państwo zauważycie, inflacja, wzrost pensji minimalnej, koszty energii, wszystko wzrosło drastycznie i podobnie jest zresztą teraz, więc trudno jest powiedzieć, czy w przyszłym roku opłata za odbiór odpadów będzie utrzymana na tym poziomie” – powiedział prezydent Tychów, Maciej Gramatyka. „Obawiam się, że może być tak, że propozycja będzie, że nie. Tym bardziej, że są już miasta, które są po przetargu i cena za odpady jest w wysokości pięćdziesięciu i więcej złotych” – dodał Gramatyka.
Zeszłoroczna podwyżka wywołała awanturę
Podwyżka dla mieszkańców w styczniu 2025 roku wywołała gorącą dyskusję nie tylko na sesji Rady Miasta Tychy, ale też w mediach społecznościowych. Wtedy już padły słowa, że jest to absolutne minimum.
„34 zł to jest absolutne minimum, które pozwoli nam zapłacić za kompleksową usługę odbioru i zagospodarowania odpadów” – mówiła w 2024 roku wiceprezydent Hanna Skoczylas. Bez podwyżki w systemie gospodarowania odpadami powstałaby olbrzymia dziura.
Miasto wyliczyło, że w okresie dwuletnim bez podwyżki zabrakłoby ponad 26 mln zł – to mniej więcej koszt budowy basenu otwartego w Tychach. „W ciągu jednego roku to jest 13 mln zł” – mówiła wiceprezydent.
Wtedy na sesji radny Maciej Jędrzejko z Koalicji Obywatelskiej zasłynął stwierdzeniem, że gdyby kogoś nie było stać na podwyżkę, to zawsze może udać się do MOPS-u. „To jest cena dwóch piw. W związku z czym to nie jest kwota duża. Na pewno nie jest to kwota istotna w żadnym budżecie, natomiast jeżeli ktoś ma tak bardzo ciężką sytuację, że nie stać go na 8 zł więcej miesięcznie wydatków, to mamy bardzo dobrze działający Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej, który pomaga takim osobom” – mówił radny Maciej Jędrzejko.